poniedziałek, 21 stycznia 2013

Jak dotrwać do wiosny

Jestem z gatunku tych osób, które zaraz po schowaniu choinki czekają na wiosnę. W marketach co rusz natykam się na wystawki z hiacyntami, prymulkami a ostatnio z sukulentami i kaktusami, które uwielbiam. najchętniej przytargałabym trochę zielonego do domu, ale po maratonie chorobowym w portfelu hula wicher, więc postanowiłam sięgnąć po kolory. 
Pod ręką mam na pewno karton ze kawałkami materiałów, po prostu kocham je zbierać - spódniczki, bluzki, kawałki "cosiów", nigdy nie wiadomo co mnie najdzie i co będzie potrzebne.
Ponieważ rodzina wydobrzała i akuratnie przechodzi rekowalescencję , a mnie cudem nie dopadł wirus - choć było blisko, spędziłam weekend przy maszynie. Miałam ochotę na lalki, najpierw się ponatychałam w internecie, a potem wyszło mi to:


lala w stylu marine- tak przynajmniej miało wyjść- czyli w kąpielowej opasce, retro gaciach i z kocykiem. Bluzka namalowana, pantalony ściągane :


Druga w stylu etno :


ma metalowe kolczyki koła, spódnicę wiązaną rzemieniem i bluzkę z elastycznej dzianiny


jak widać jest młoda matką - to pomysł Nataniela, nosi też różową bieliznę :


kocha swoje maleństwo


jest młoda , kolorowa, inspirująca i szczęśliwa - chyba lubię ją bardziej :].

A to moje inspiracje ( zdjęcia zaczerpnięte z Pinterest)


Żeby nie było różowo, że tak ogarniam - to przyznam, że owszem ogarniam-ale jestem zmęczona, sfrustrowana i mam po dziurki w nosie śniegu, skrobania szyb, kozaków i klapniętych od czapki włosów grrrrrrrrrrrrrr.
I tego, że jak dzieci ozdrowieją co 3 minuty marudzą, że się nudzą i nawet jak stanę na głowie żeby ich  zainteresować  zabawą w której nie będę chwilę uczestniczyć ( żeby przeczytać rozdział superinteresującej książki) - to graniczy z cudem.

No, wyrzuciłam to z siebie :p
Oby do wiosny!

An


Lalki będą dostępne wkrótce w moim Decobazaarze.

40 komentarzy:

  1. czadowa mamuśka :D Bobo tez super, chociaż malutkie

    OdpowiedzUsuń
  2. Anitko piękne lale i zgadzam się w 100% oby do wiosny......tylko, gdzie ona jest????
    Buziaki.

    OdpowiedzUsuń
  3. Lala etno jest świetna! No i ma dzidziusia,coś w sam raz dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to by była lalka instrukcyjna dla Lenki, a pamiętam widziałam gdzieś taką w ciąży nawet-można było niemowlę wyjąc z brzucha mamie :p

      Usuń
  4. Super:)Rewelacja:)Obie lale piękne:)

    OdpowiedzUsuń
  5. No i jak tu nie kochać lalek szmacianek!!!! Piękne!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Oby do wiosny!! Podziwiam, ze mimo wszystko nadal znajdziesz czas Anitko zeby potworzyc! Lale swietne a chyba najbardziej ujely mnie te pantalony w kropeczki!:-)) sciskam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiedziałam , że Ci się spodoba :]
      Syl ja muszę znaleźć czas, bo inaczej oszaleję :p

      Usuń
  7. Jestem fanką laluni w gatkach w groszki :))))

    OdpowiedzUsuń
  8. A wiosny ani widu ani słychu;)
    U mnie oprócz skrobania szyb droga jest w ogóle nie odśnieżona, jazda to prawdziwy hardcor;)
    Laleczki boooskie:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Lale świetne, mega pomysłowe :) Zwłaszcza pantalony mnie rozbawiły i lala w stroju kąpielowym ;)
    U mnie w tym tygodniu seria "ogrzewających" postów - na przekór zimie publikuję posty wiosenne :)
    Pozdrawiam i zapraszam !

    OdpowiedzUsuń
  10. ta etno jest obłędna, fantastyczny pomysł!!! i ta różowa bielizna... BOMBA!!!

    OdpowiedzUsuń
  11. byle do wiosny !!! lale przepięknej urody :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Obie lale suuper :) Byle do wiosny !!

    OdpowiedzUsuń
  13. Etno w deche, podoba mi sie bielizna :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Marine jest bossska! Życzę Ci cierpliwości do zdrowiejących dzieci ;) :*

    OdpowiedzUsuń
  15. A mnie ta pierwsza skojarzyła się z Tobą ;) , kolorowa młoda mama z bobasem kochana
    pozdrawiam
    Ag

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo to miłe,dzięki :p (choć ostatnio ani młodo mi,ani kolorowo :p)

      Usuń
  16. no bez różowej bielizny to ani rusz w życiu :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Etno bardzo pomysłowa :)
    Ja tez mam w zanadrzu popełnioną lalę etno, uszyłam ją kiedyś z okazji wystawy, tylko moja bez bobasa jest, muszę ją wreszcie sfotografować ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Odpowiedzi
    1. ooo to nowo powstałe, ale małą kolekcje już mam :]

      Usuń
  19. O rety! Ale cuda! Dziś oglądałam w pewnym sklepiku takie laleczki tylko w wersji maxi - zakochałam się i też chcę takie dla córeczki! Czy taki prosty człek jak ja z maluczkim doświadczeniem w obsłudze maszyny da radę coś takiego wymodzic??

    Zapraszam do siebie
    jutro tutorial na materiałowe ptaszki siedzące na gałązkach! :)
    http://thegreen-eyedblonde.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. jakoś musimy dać radę! ja już marzę o wyjeździe w ciepłe kraje:)
    a laleczki cudne, każda jedna mi się podoba:)
    pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  21. Ha, ha przezabawna ta bielizna :)
    Oby do wiosny, zdrówka dla wszystkich!

    OdpowiedzUsuń
  22. Marynistyczna lala wymiata :-) ale i mulatka niesamowicie sympatyczna ze swoim dzidziusiem ;-)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ściskam Was mocno, zdrowiejcie!! A lale cudne :) Etno jest świetna, rzadko sie widuje takie panny, a szkoda.

    OdpowiedzUsuń
  24. Laleczki bardzo fajne, ale to małe "bobo" w kocyku po prostu świetne:-)pozdrawiam i zapraszam do siebie www.starapracownia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  25. Faktycznie, oby do wiosny. Ale powinno szybko zlecieć, Walentynki, dzień kobiet i będzie już ciepło. Tak się pocieszam patrząc na to, co się dzieje za oknem :( Laleczki - super!

    OdpowiedzUsuń