czwartek, 28 lutego 2013

coś dla mola książkowego

Jesteście molami książkowymi ? na pewno... ja przeszłam od etapu regału pełnego książek ( kiedy nie było dzieci) , po regał wypełniony tylko pozycjami do których wracam (zbyt mało miejsca). Na szczęście mamy bibliotekę pełną ciekawych nowości, więc nie narzekam.

Uszyłam coś dla miłośników książek i potrzebuję Waszej opinii.


Etui na książkę, zapinane na rzep i z możliwością regulacji


Jeżeli lubicie zaznaczać fragmenty "ku pamięci" macie miejsce na pisadła . Wiem, że pisanie po książkach to temat kontrowersyjny- ja osobiście uważam, że książka to produkt użyteczności publicznej- że tak to nazwę, jeśli ją kupiłam i uważam, że ma w sobie treść, której fragmenty bardziej do mnie przemawiają niż inne- dlaczego ich nie podkreślić. A może zaznaczyć co o nich sądzę własnymi przypisami? może kiedyś ktoś ją znajdzie w stosie zapomnianych książek i te moje myśli na temat go zainteresują również...może się zaduma kim byłam i co mnie w podkreślonym fragmencie urzekło...

abstrahując...


 Co sądzicie o takim etui ? czy warto chronić książkę przed zabrudzeniem /  zgnieceniem okładki skoro i tak mam zamiar po niej bazgrać? a może dołożę mini notesik na zapisywanie numerów stron z bardziej intrygującymi fragmentami ?

U mnie kolejna pozycja od Mimi  i Zorkiego "Czułym okiem". Ah wzruszyła mnie .

ściskam An


35 komentarzy:

  1. Bardzo fajny pomysł z miejscem na pisaki. Bardzo często chcę coś zaznaczyć w książce, nie mam czym i....zapominam :))
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Etui super, ale ja bym chyba dołożyła kieszonkę na notesik :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny i pożyteczny pomysł, ja mam w zwyczaju , ze jak jakaś książka szczególnie mnie zainteresuje , zabieram ja wszędzie ze sobą i czytam np. w autobusie w drodze do domu- więc taka okładka wtedy jak znalazł .No i tez mam problem z podkreślaniem , zaznaczaniem w książkach bo się okazuje , ze akurat nie mam pod ręka nic do pisania :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. co za superowy pomysł, przesłodki:)Anetko uwielbiam podkreslać ulubione fragmenty, dodwać swoje mysli!:)to jest coś za co kocham ksiązki:)etui skradlo moje serducho!

    OdpowiedzUsuń
  5. Podoba mi się pomysł,że można schowaćod razu długopisy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Och Pięęękne!!
    Bardzo by mi się takie przydało:)))

    OdpowiedzUsuń
  7. Super pomysł, lubię książki, w których ktoś coś zaznaczył :) Sama tego nie robię, ale może dlatego lubię książki Pawlikowskiej, pełno w nich podkreśleń i rysunków odautorskich! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. rewelacyjny pomysł :) uwielbiam książki i ten niesamowity klimat jaki tworzy zapach nowiutkiego papieru... jak oddech drukarni. takie "etui" na książkę to rewelacyjny pomysł. przypisy i notatki zapisane gdzieś na marginesie to jedno a zabrudzona czy po prostu zniszczona okładka to zupełnie co innego :) ja jak mogłam to czytałam wszędzie - tak było do momentu pojawienia się mojego synka - więc wiem z autopsji, że taka dodatkowa okładka potrafi uratować życie książce i czasami człowiekowi szczególnie jak ją pożyczył :P
    pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo fajny pomysł ! I Bardzo, bardzo mi się podoba ! Takie coś by mi się przydało do kalendarza , zazwyczaj robię sobie notatki..i szukam długopisu :) Zainspirowałaś mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aa..i jeszcze materiały , które tutaj użyłaś - bardzo ładne :) ten niebieski..super wzory..ah

      Usuń
  10. To może by jakiś tutorial...? :)

    OdpowiedzUsuń
  11. niezły pomysł z takim etui ;-)
    choć ja 90% mam z biblioteki, więc pisać po nich nie wypada ;-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Fajny pomysł, choć przyznam się, że nie lubię zaznaczać w książkach fragmentów (no chyba, że ołówkiem). Uwielbiam taką niczym nie zmąconą połać druku. Nawet w książkach 'uczonych' notatki czy zaznaczenia robiłam tylko ołówkiem.
    Stawiam na opcję notesik lub kartki do przyklejania i zaznaczania ulubionych fragmentów.


    Uściski

    OdpowiedzUsuń
  13. Fajne! Zwłaszcza do torebki, gdzie noszę klucze, aparat i tuzin innych rzeczy - i ksiażka może ulec zniszczeniu. A tak - proszę! Idealna osłonka!

    OdpowiedzUsuń
  14. ja to lubię albo całkiem nowiuśkie książki, albo bardzo stare. które mają w sobie jakąś historię :)

    OdpowiedzUsuń
  15. ciesze się z tak dobrego przyjęcia, kursik może zrobię -ale w kolejce czeka już chyba jeden czy dwa :p
    pomyśle o miejscu na karteczki do przyklejania :]
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. U mnie materiałowe okładki na książki się nie sprawdzają niestety, każda książka jest innego wymiaru i aż tak regulowanych robić nie potrafie niestety :) w torbach zawsze robię specjalną kieszonkę na książkę i dzięki temu się nie niszczą i są w super stanie :) ale bardzo podoba mi się jak dobrałaś tkaninki, bardzo energetycznie wyszło!

    co do cytatów to ja ołówkiem często zaznaczam bo jednak nie lubię długopisami niszczyć, ale to każd jak woli. Jakiś czas temu zrobiłam sobie książeczkę z cytatami i zawsze jak znajdę jakiś, któr mnie szczególnie zainteresuje to w domu go przepisuję :D

    Twoją okładkę wykorzystałabym bardziej np. na oprawkę kalendarza :D idealnie bo długopisy pod ręką i wjątkowa okładka, a kalendarz cały rok przy sobie nosisz :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to format A5 - jak duża część książek, a okładka ma regulację -żeby dopasować ją do różnych grubości książki

      Usuń
  17. Jak dla mnie i pisanie po książkach i chronienie okładki to znajome rzeczy :) zawsze pisałam po książkach i zawsze będę. Są to moje uwagi, zaznaczone inspirujące cytaty, dedykacje. A okładkę chronię po to by trzymała książkę na zawsze w kupie :) Więc jak najbardziej jestem za takimi okładkami! Wyglądają pięknie, są bardzo pomocne :) Nic tylko zamawiać je u Ciebie! <3

    OdpowiedzUsuń
  18. OJEJ... zainspirowała mnie Pani, u mnie w łazience zawsze leży książka, i po przeczytaniu jej w tejże łazience wygląda zawsze opłakanie, lecę uszyć coś takiego ;D

    OdpowiedzUsuń
  19. Świetny pomysł, ale ja do tego dodałabym jeszcze kieszonkę na bloczek samoprzylepnych karteczek - żeby można było oznaczyć strony, na których zapisaliśmy coś ważnego, co jest potrzebne zwłaszcza wtedy, gdy czytamy jakieś opasłe tomisko ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. ło świetny pomysł fajne etui , książki trzeba szanować :)) wiec etui tu w 100% trafione i ja bym jeszcze dołączyła notesik ;)
    pozdrawiam
    Ag

    OdpowiedzUsuń
  21. hej Anitko:* cudny pokrowiec na książkę:) chętnie bym w takim czymś czytała...:)))

    a co do książki Mimi to uwielbiam każdą jedną...szkoda tylko, że Mimi wstrzymała bloga:(

    OdpowiedzUsuń
  22. Hej!

    Ja lubię książki "styrane życiem". Moga być pozaginane, lekko poplamione - wtedy wiem ze się do nich wraca.
    Ktoś je trzyma w rękach , dotyka , nawet pisze do nich. Książka jak spod igiełki - to taka która nie żyje:) Lubie np. jak książki kucharskie żyją własnym życiem, sa poplamione z resztakimi mąki czy lukru i oczywiście z notatkami dot. przepisów.

    Szczególną "opieką" otaczam tylko książki albumowe, gdzie sa piękne zdjęcia , kredowy papier, duży format.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  23. Super pomysł, bo czasem chcę ukryć przed wzrokiem gawiedzi, co czytam (no cóż, nie zawsze jest to literatura najwyższych lotów i lekko się wstydzę, że uwielbiam Bridget Jones...) ;D
    Super pomysł, bo mogę sobie w tych pochewkach trzymać np. zakładki, długopis i kartki na notatki.
    Po książkach nie gryzdam z tej przyczyny, że jak kiedyś wzięłam do rąk książkę z własnymi komentarzami, podkreśleniami i różnymi takimi tam poczynionymi parę lat wcześniej, to w głowę zachodziłam, po co dany akapit podkreśliłam, albo czerwieniałam, bo tak durny komentarz zrobiłam...
    ;D
    Ale pomysł super i basta!

    OdpowiedzUsuń
  24. etui super :) Ja również lubię sobie to czy owo podkreślić w książce :) Mimo to okładka sprawia, że jest przyjemniej ... więc bazgranie tak, okładka tak :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  25. śiwetny pomysł, ale akurat nie dla mnie. Uwielbiam patrzeć na okładkę w trakcie czytania. Sa tam czasem umieszczane postacie i wtedy wyobrazam sobie je gdy czytam.

    OdpowiedzUsuń
  26. Świetny pomysł jestem pod wrażeniem:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Jak dla mnie - coś wspaniałego :) Często chcę coś podkreślić a brakuje mi "narzędzia", ale nigdy nie wpadłam na to, że można to tak rozwiązać! Śliczne wykonanie :) Masz niesamowite pomysły!

    OdpowiedzUsuń
  28. świetny pomysł ^^ i śliczne etui.
    Przyznam, że z pisaniem w książkach mam pewien kłopot... z jednej strony uważam to za niszczenie książek.... sama tego - już - nie robię (czasem zaznaczam ołówkiem, jeśli nie mam innego wyjścia)... z drugiej strony - taka książka jest taka... żywa :) no i, jakby nie patrzeć, jedną z rzeczy które ocaliły kulturę celtycką przed popadnięciem w niepamięć były notatki mnichów na marginesach ksiąg :D

    OdpowiedzUsuń
  29. czyli mamy i zwolenników i przeciwników pisania :]
    pomyślę nad kieszonką -to się przyda np. na zapisanie przemyśleń dotyczących czytanej treści :p

    OdpowiedzUsuń
  30. cudo, jak dla mnie :0) moje dzieciaczki powoli przerzucaja sie na kindle, ale ja ksiazeczke to musze powachac, powertowac nia kilkaset razy i ...tak tak jesli jest tego warta, to po niej popisac :)))

    OdpowiedzUsuń
  31. Anitko dla mnie rewelacja. Ja co prawda z tych co to książka rzecz święta i aż mnie oczy bolą od patrzenia na ołówki tuż przy okładce (taki ortodoks ze mnie :) ) ale na ten przykład kieszonka na okulary ? bardzo chętnie :))

    OdpowiedzUsuń
  32. Super, mnie się etui bardzo podoba

    OdpowiedzUsuń