czwartek, 25 kwietnia 2013

Mój osobisty Sioux

Osobisty mój czerwonoskóry (noszący dumne imię głównego bohatera z Ostatniego Mohikanina) skończył 5-lat. Zapałał nagłą miłością do Indian (po fazie zwierząt hodowlanych, dinozaurów, rycerzy, piłkarzy - były to fazy krótkie prócz zwierząt i dinozaurów). 
Poprosił o pióropusz - mówi i ma, 5 minut roboty i skrawki filcu (odpady z innej robótki) :


tak się prezentuje na człowieku:


teraz mam zadanie numer dwa- tipi WOW!  (powinnam napisać HOWK ;P )

An

13 komentarzy:

  1. Ależ ten Twój Człowiek ma cudne oczęta dodatkowo podkreślone przez Twoje dzieło pióropuszowe! Buduj to tipi, buduj- będzie mu w nim też "do twarzy" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oh tak,kocham te oczyska i rozmiękam się jak tak na mnie "patrzają" :p

      Usuń
  2. Na tipi trochę większe "skrawki" będą potrzebne!!! ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hihi,Kocie na pewno-na szczęście mamy fajny sklep z różnościami za grosze tuż za płotem :p

      Usuń
  3. Nie mogę tego posta pokazać chłopcom za żadne skarby. U nas Indianie też właśnie przeżywają renesans (czytamy Tomka na wojennej ścieżce) i Tipi to też marzenie. Zostało nam co prawda dużo stempli po budowie więc kto wie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lasche to takie łatwe,że oni sami by dali radę :p jakby co zmierz im głowy to zrobię -jeszcze mam trochę skrawków to się coś wymyśli ;]

      Usuń
  4. Świetny 5-minutowy pióropusz! :)) Mnie by zajął 5 godzin. ;)
    Pozdrawiam
    Ewa

    OdpowiedzUsuń
  5. Odpowiedzi
    1. pomysł zainspirowany pióropuszami od Moi Mili, zresztą resztki aż się prosiły o wykorzystanie :p

      Usuń
  6. Świetny! :)
    Troszkę skrawków, a ile radochy!

    OdpowiedzUsuń
  7. no to jeszcze jakaś squaw z kruczoczarnymi warkoczami (mogą być doczepiane) by się przydała ;)
    udanego weekendu,
    hołk
    Marta

    OdpowiedzUsuń
  8. świetny pomysł i jeszcze lepsze wykonanie

    OdpowiedzUsuń