sobota, 4 maja 2013

Deszczowa majówka

Pada już chyba czwarty dzień, jest zimno i ciemno. Pewnie nie było by to tak dołujące, gdyby nie ostatnie dni-temperatura osiągnęła ponad 20 stopni! Miałam wielki plany majówkowe, nakupiłam kwiatów i wysprzątałam świeżo odmalowany balkon. Kwiaty posadziłam,ale przy tym zimnie to nawet się nie chce nic na zewnątrz robić :/


Taka smętlina...

A tak wyglądała majówka balkonowa w zeszłym roku :




Niestety  w tym roku uszczęśliwiona nas na siłę, tzn. odbył się remont balkonów i bloku. Każdy ma teraz ściany w kolorze jajca i ciemno zielone balustrady :/.
Wprawdzie krąży to wokół kolorów , które miałam - ale odcień robi różnicę :/

Postawiłam więc na fioletowe i fuksjowe kwiatki (dla kontrastu dla jajka) i trochę bieli (dla rozjaśnienia ciemno trawiastego). Efekt wkrótce.


EDIT:

faktycznie się przejaśniło , ale nadal jest zimno. Za to humor poprawiła mi pewna historyjka balkonowa :


para wróbli wybrała sobie najpierw karmnik na domek, uwili w nim gniazdo. Zdecydowaliśmy się je przenieść , bo ptaszki sporo nabrudziły. Po przeniesieniu wyprowadziły się z karmnika i osiedliły w starej budce, która kiedyś przyniosłam z lasu (spadła z drzewa) , oczyściłam i trzymałam dla dekoracji.


ta urocza para uznała, że osiedli się u nas tak czy siak :p. Odbył się więc taniec godowy :p


a kiedy zaczęli znosić te patyczki, listki, trawki - odpuściłam i tylko podglądam :p




ciekawe czy doczekamy potomstwa :p

An

33 komentarze:

  1. Anitko no niestety w tym roku majówka nas nie rozpieszcza... choć u nas dziś wyszło słonko i na jutro też prognozy są obiecujące...
    ach te spółdzielnie i malowanie balkonów... a nie możesz sobie przemalować? :)

    ładną macie tą ławeczkę...
    a ja dziś w skowronkach, bo właśnie pozbywam się starych mebli , które stały w dużym pokoju i wreszcie odgruzowany mam balkon:) pierwszy raz mogłam dziś otworzyć drzwi balkonowe... a tam co? choinka hahaha

    muszę kupić kwiaty i poprać zasłony, więc zapowiada się bardzo pracowicie:)))
    ściskam i głowa do góry!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no niestety nie można zmienić :/
      na szczęście jestem w trakcie szukania nowego mieszkania- a tam od razu obiję białymi panelami :p

      Usuń
  2. jutro chociaż ma być słonecznie! pozdrawiam serdecznie, piekne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :] mam nadzieję , że ptasia historia też Ci się spodoba :]

      Usuń
  3. no u nas tez pada i pada. były wielkie plany na tour - Bratysława-Wiedeń ale wszystko szlag trafił.Najpierw Janek się wyłożył z mega katarem i gardłem a teraz ja zdycham bo chyba zatoki zrobiły nawrót po latach :/ a buuuu. przynajmniej mi aż tak nie jest szkoda wycieczki bo pogoda barowa. Dzisiaj na pocieszenie zamawiamy pizze ;p (mąż dał mi wolne od obiadu heheh ;)) Miłego balkonowania :) pewnie świetnie sobie poradzisz i będzie piękny jak rok temu. U mnie królują bratki miniaturki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. my tez mieliśmy plany,ale co tam plany ! Córa złapała zapalenie gardła,a komunia w przyszłą niedzielę!

      Usuń
  4. Nie martw się Anitko! U nas dziś pierwszy dzień słońca w ten weekend! Znaczy to, że front odchodzi w niepamięć!

    OdpowiedzUsuń
  5. HOLA, COMO STAS... INTERESANTE TU BLOG, ME ENCANTO..¡ TE FELICITO.
    AHORA TE SIGO, TE INVITO A QUE ME VISITES Y VEAS LO QUE YO HAGO, SERAS BIENVENIDA SIEMPRE..
    BESOS, ABRAZOS Y BENDICIONES.
    ZHOBEYDA.

    OdpowiedzUsuń
  6. Cześć Anitko, u mnie równie smętna pogoda parę godzin temu zobaczyłam słońce i już planowałam wycieczkę rowerową , ale nie, nie, nie tak szybko już znów pochmurno i chłodno...nigdzie nie idę:-((( bo mnie zleje..w odpowiedzi na aurę mój post w kolorach B&W ...zapraszam Gosia z Homefocuss.blogspot.com ....zapraszam Anitko do grona moich google observators

    OdpowiedzUsuń
  7. o ho ho! jak znoszą patyczki, znaczy, że budują gniazdo, a to z kolei oznacza, że będą jajeczka :) wiem coś o tym - nasze papugi zachowują się tak samo :)
    Tak czy inaczej, w starym, czy nowym domu - już się tu zadomowiły i nie ma na to rady ;) będzie wesoło ;)
    Balkon w kontraście z Twoimi cudnymi kwiatowymi aranżacjami bardzo mi się podoba :) Radosny taki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. na pocieszenie powiem ci że wszędzie taka bryndza mniejsza bądź większa, u mnie podobnie jak u scraperki na balkonie królowała choinka, więc pomiędzy jednym deszczem a drugim wymiotłam kolki i tyle:) za to jaki masz telewizor na balkonie Animal Planet i Discavery w jednym:) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. U nas na wschodzie też ponuro i brzydko a jeszcze wczoraj świeciło pięknie słoneczko a dziś ani grama :/ Aaa ptasia historia bardzo romantyczna ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. I sobie same posłanie zrobiły w domku. A widać ze to polskie ptaszki :o)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kiepska pogoda też ma swoje uroki. Ja już drugi dzień maluję ;) Gdyby była piękna pogoda szkoda byłoby mi na to czasu. Historia wróbelkowa cudna ! Szkoda, że ja nie mam takiej parki - dzieciaki byłyby zachwycone :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Cudna historia miłosna. Mój mąż miał kiedyś gniazdo gołębi na balkonie i skończyło się przedziurawieniem opony w rowerze, ale gołębie to co innego. Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. A u mnie mnóstwo słońca, tylko wczoraj padał deszczyk a dzisiaj iście letnia pogoda. Rodzina ptaszków świetnie uchwycona, na pewno wkrótce będą malutkie, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Alee masz Piekny widok na ptaszki :) Az zazdroszcze :) Mam nadzieje ,ze u Ciebie juz coraz to cieplej :) Pozdrawiam Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  15. piękne deszczowe dni u Ciebie, balkon przytulny, ptaszki już gruchają ;)))) czegóż chcieć więcej ;)))
    pozdrawiam *

    OdpowiedzUsuń
  16. Wspaniała ptasia historia :) Myślę, że potomstwo to tylko kwestia czasu.
    Czekam z niecierpliwością na efekt metamorfozy balkonu.
    Pozdrawiam cieplutko xoxo

    OdpowiedzUsuń
  17. Dziewczyny to istne discovery :p rano budzi nas pan wróbel ćwierkaniem, odsłaniam zasłonę i gapię się na nich jak tam buszują :p. Pogoda się lekko przetarła-przynajmniej jest cieplej !
    Dzisiaj Zielone wzgórze zainspirowało mnie tematem palet i korci mnie zmontować jakieś siedzisko na tej mikro przestrzeni:p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe niezły motyw z tymi ptaszorami :D no widziałam tez te inspirację.... długo już się czaję na palety ale jeszcze mnie nie ruszyło do działania ;p fajne też siedzisko ze skrzynek

      Usuń
  18. Współczuję uszczęśliwienia na siłę... A ptaszki są super :) Wiem co mówię koło lasu mieszkam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Istne romansidło pod oknem :) wspaniałe ptaszorki :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Fantastyczna para :) Jest tak urocza, że nie macie wyjścia, musicie się z nią zaprzyjaźnić :))) Ja natomiast zamierzam w tym roku stracha na wróble na balkonie zamontować ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Wróble fantastyczne po prostu, czekamy z niecierpliwością na dalszy ciag :-)

    OdpowiedzUsuń
  22. jejkuuuu ja też chcę takie wróbelki! Idę do piwnicy kombinować budkę dla ptaków.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. albo do lasu na spacer,po zimie budki spadają (bo uchwyty przegniły).Wystarczy oczyścić,pomalować i włala :p

      Usuń
  23. Słodziaki malusie :)))
    U mnie wydziobały wełnę z ocieplenia i też uparły się być blisko :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Jejku, piękny widok tych wróbelków.;) Miło byłoby gdyby u mnie też się zadomowiły:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Aż Ci zazdroszczę, że sobie tak podgladasz:)

    OdpowiedzUsuń