piątek, 31 maja 2013

Okładka

Wczoraj lało, dziś już nie -  ale ulubioną książkę można zabrać też na wycieczkę. W takiej okładce nie ma obaw, że się zniszczy:


 okładka regulowana , na różne objętości książki -  z miejscem na pisadła i notesik przylepny


dostępna w Makowym Polu. eu (można również pisać na priv do Agnieszki).


Przypominam, że tylko do wieczora można się zapisywać na fejsbukowe cukiery!

Miłego dnia
An

12 komentarzy:

  1. Te okładki to bardzo fajna rzecz :) ja to zawsze gubie pisadła którymi zaznaczam najważniejsze mysli.

    Pozdrawiam
    Dorota

    OdpowiedzUsuń
  2. genialna okładka! :)))))))) a ja dziś na blogu narzekałam na pogodę i wyszło i u mnie słoneczko:))) buziaki:*

    OdpowiedzUsuń
  3. Motyw sówki :)) świetne te twoje twory. pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetna, kolorowa okładka. I te sówki!
    Pozdrawiam,
    Asia

    OdpowiedzUsuń
  5. Okładka świetna! No i to nowe zdjęcie na górze strony- lubię to!

    OdpowiedzUsuń
  6. przecudne zestawienie tych tkanin i miejsce na pisaki (czytaj kredki) hihihi :)

    OdpowiedzUsuń
  7. dziękuję, uwielbiam mieszać tkaniny i ta zieleń bardzo przypadła mi do gustu.ja jeszcze swojej okładki nie mam,ale do wakacji na pewno powstanie

    OdpowiedzUsuń
  8. Przepiękna! Można by się z nią nie rozstawać :D

    OdpowiedzUsuń
  9. ja po prostu love sove :D piękny materiał, cudna okładka...
    mi się udało kilka takich zmajstrować, ale za każdym razem kto przyszedł ze znajomych to podstępem wyłudzili wszystkie okładki :P

    Pozdrawiam cieplutko i zapraszam do siebie w odwiedzinki
    Munia

    OdpowiedzUsuń