środa, 22 maja 2013

Piknikowo

Piknik pozostaje na razie w sferze marzeń, a nikt mi nie zabroni przecież pomarzyć :p

Przydarzył mi się wypadek, w poniedziałkowy poranek- kiedy to poczułam nagły zew weny do malowania,wiercenia, a na deser miało być szycie -  w pośpiechu około godziny 9.00 rano,  szarpnęłam bielony właśnie kosz,  z 20kg zawartością. Potem było tylko pyk! i zostałam siedzieć w fotelu do godziny 15.00. Dobrze, że Córka wróciła wcześniej i mogła mi podać komórkę. 
Nie wiem co mi jest, bo jeszcze nie dokuśtykałam do lekarza - w sumie kuśtykać mogę dopiero od dzisiaj rana.

No więc jak już mam nauczkę i nie mogę nic robić (nawet szyć), po pierwszej fali złości - stwierdziłam, że skorzystam z ciasnoty mieszkanka (po raz kolejny na plus! ) i wykażę się kreatywnością w kuchni :]. Oto wyniki :


Jeśli masz małą kuchnię i zastrzał w kręgosłupie , siądź wygodnie (!)  na środku tak, żeby z krzesła dosięgać do produktów, kuchenki i sztućców :p. Następnie na kolanach dokonaj dzieła tworzenia , a potem jeżdżąc krzesłem po kafelkach, dumna z siebie jak cholera - uwiecznij dzieło ! :p
Skorzystaj z aparatu mowy drąc się do dzieci, żeby przynosiły z innych pomieszczeń niezbędne narzędzia (np. aparat z tej szafki po prawej, z trzeciej półki od góry, zaraz za białym kartonem co stoi obok tego białego w brązowe kwiatki ) :p



Babeczki upiekłam z galaretką Bon maman, Milenka dostała ją w prezencie od zaprzyjaźnionej Pani - jest diabelnie słodka!


Po takiej dawce osłody tylko mleko!


Wypróbowałam papierowe foremki na babeczki, oraz papierowe słomki od ScandiLoft.pl. Zarówno foremki jak i słomki są powlekane , więc wielorazowe! Mało tego - są obłędnie piękne!
Aż mnie dziwi, że nie ma takich ślicznot na co dzień w sklepach!


Była  też wersja  zawijanych  po prostu w papier :


Na koniec przypominam o trwającej rozdawajce !



Wystarczy polubić fanpejdż anita się nudzi i scandiLoft.pl, oraz wpisać pod zdjęciem chęć udziału w zabawie (osoby już lubiące nasze fanpejdże wpisują tylko chęć zabawy pod zdjęciem). Potem udostępnij zdjęcie z informacją o zabawie u siebie i czekaj do 1.06!

a nagrody są cuuudne!


kto się skusi i wymyśli hasełko reklamowe dla ScandiLoft.pl ? nooo, kto wie- moze koszyk z nagrodami jest nadal "rozwojowy" ? :p

I na koniec- uważajcie na siebie, blogowe Zosie-samosie :p

Auć!

An

20 komentarzy:

  1. Szybkiego powrotu do zdrowia!!
    Twojej wenie twórczej żadna choroba nie podoła :-) na szczęście!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj zaszalałaś z tym dźwiganiem! Uważaj na siebie Kobietko! Szybkiego powrotu do sił życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie kiedyś szlag trafił, jak się przeciągałam rano w wyrze. Jeszcze za czasów panieńskich - ledwo wydobyłam z siebie głos, żeby zawołać mamę, żeby mnie przeturlała na plecy... ale była jazda. Trzymam kciuki za Twoje kości, czy co tam Ci strzeliło - niech szybko wróci do normy!
    Słomka jest cudna, no właśnie, czemu takich nie ma wszędzie wokół?

    OdpowiedzUsuń
  4. Trzymaj się dzielnie! Mam nadzieję, że Ci szybko przejdzie:) Babeczki wyglądają niezwykle apetycznie:)

    OdpowiedzUsuń
  5. och Anitko trzymam kciuki za powrót do formy:)
    uśmiałam się tym postem straszliwie! jak Ty to wszystko fajnie napisałaś:)
    pół żartem pół serio - super!
    babeczki wyglądają przepysznie...no i te foremki! uwielbiam:)
    uściski posyłam
    dobrego dzionka

    OdpowiedzUsuń
  6. o..j.. tak się czasem zdarza , bo lubimy same coś zrobić :) Wypieki wyglądają bardzo dobrze..smacznie..ah.. zjadłabym ! Jeszcze w dodatku takie ładne foremki..

    Pozdrawiam !

    PS. Trzymam kciuki , żebyś szybko wróciła do formy !

    OdpowiedzUsuń
  7. zapomniałam napisać, że babeczki takie niskie, bo dałam mniej ciasta (jak do papierowych foremek, te wymagają więcej)

    napisałam żartem, bo tylko tak da się to znieść, dostałam zastrzyk co oznacza, ze ból tyłka odwraca moją uwagę od bólu pleców chwilowo :p

    Kocie Bury- mnie trzeba będzie łopatą dobić w razie czego :p

    pozdrowionka, dzięki,że zaglądacie!

    OdpowiedzUsuń
  8. Anitko dużo zdrówka Ci życzę. A babeczki wyszły super oj zjadłabym taką.... Buziaki trzymaj się.

    OdpowiedzUsuń
  9. A Ty dzielna jesteś! Uważaj na siebie:)

    OdpowiedzUsuń
  10. hihi uśmiałam się;)Z Ciebie Zosia Samosia wyjątkowa;)Lepiej już??Moze przeprosty by Ci pomogły?(jeśli do pyknięcia doszło jak schylałaś się tak jak nie powinnaś,tj.na ugiętych nogach;)Przeprosty wg terapii McKenzi mogą Ci pomóc. Proste ćwiczenia do zrobienia w domu.Podsyłam linka http://www.youtube.com/watch?v=sDenSUIGuek ale możesz szukać innych wersji:)Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo dziękuję, na pewno się przyda
      okazuje się,że prawdopodobnie dysk się przemieścił, ale też sam wrócił na miejsce

      Usuń
  11. Ojej, dużo zdrowia! Też ostatnio przeżyłam "uziemienie", więc dobrze wiem, jak to jest, gdy planów mnóstwo, a nie można ich zrealizować. Babeczki bardzo mmm apetycznie. pozdrowienia :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękne te papilotki
    i zdrowia życzę ! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. mniam:) nie wiedziałam ze te foremki sa wielorazowe...są piękne ale jednorazowość jakoś mnie od nich odrzucała...teraz skorzystam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Abo - mój Mąż twierdzi,że jednorazowe, ale wyłożone są folią jakby i kiedy muffin jest wystarczająco mokry żaden problem go wyjąć i opłukać wnętrze, pod wpływem wody się nie rozpadają :p

      Usuń
  14. Kochana! Ty na siebie uważaj bardziej i nie szalej tak, bo sobie krzywdę zrobisz - jeśli nie już zrobiłaś! Mam nadzieje, że szybko wszystko wróci do normy!
    Ależ pysznie wyglądają te babeczki! :)

    OdpowiedzUsuń