sobota, 10 sierpnia 2013

Urlop był, ale się zbył :]

Wróciłam i staram się wdrożyć do tradycyjnego trybu dziennego, nie idzie mi za dobrze - ale, ale, cwana byłam i przed wyjazdem udało mi się kilka kursów nawet przygotować :p.

Zanim jednak powrócę do rękoczynów, zrobię lekki przegląd urlopowy- gdyby ktoś był zainteresowany wakacjami w Szklarskiej Porębie i okolicach.

Wróciłam i wszystkim się żalę, że potrzebuję urlopu od urlopu - bo wiadomo, wszędzie pod górkę :p

Mieszkaliśmy w domku "Nad Rozkosznym stawem", cena 160zł za domek 4-osobowy z aneksem kuchennym, taki widok- bezcenny :


a tu my :


Okolica bardzo zielona,bardzo czysta i bardzo górzysta . To co lubię najbardziej to mentalność miejscowych ludzi (podobnie jak w Bieszczadach) - uśmiechnięci, życzliwi, pomocni, opad szczeny miałam, że pieszy jest najważniejszy! na drodze ( tak, tak- to była dla mnie nowość).

Ceny zupełnie normalne ( nawet za lokalne, swojskie jedzenie) , darmowe parkingi, toalety przy miejscach rozrywki i taka kultura jazdy, że ło matko! Nawet zdarzyła mi się sytuacja, pod Biedronką, że tak sobie z pewną Panią kurtuazyjnie ustępowałyśmy miejsca parkingowego, że o mały włos a jakiś trzeci by skorzystał :p

Samo chodzenie po górach moją miłością nie jest, ale takie przechadzki obfitowały w inne rozkosze dla oczu :

- miejscowi nie boją się koloru, często widywałam domy w kolorze turkusowym, albo przynajmniej drzwi lub jak tu okiennice


przepiękne, drewniane pensjonaty


cudowne, maleńkie domki wtulone w górę( to akurat Cechy i domek dosłownie wrośnięty w skałę)


dom niedaleko nas- z cudownymi drzwiami i witrynami starego zakładu fryzjerskiego, wszystko wykończone w stylu art-deco (spójrzecie na te zaokrąglenia, drzwi były przepięknie ozdobione)
 


albo taki malowniczy piec w schronisku


Nie będę przynudzać, ale na pewno warto zobaczyć wodospady :


szlaki są malownicze, i te skały:


możecie też wyskoczyć do Czech - a tam stwierdzicie, że Rivendell naprawdę istnieje :


polecam wędrówkę od skalnego zamku Pantheon (to brama do niego) , a po drodze zobaczycie też to :


na koniec najlepiej zjeść zapiekany ser z hranolkami (frytkami) w miejscowej knajpce :]

Fanów wycieczek i zwiedzania może zainteresuje muzeum zabawek w Karpaczu:




szafa prawie jak moja :


Na mojej liście jazdy obowiązkowej była wizyta w Bolesławcu :


oczywiście mam swoje skarby zakupione w sklepiku firmowym :p

potem był przepyszny obiad- nie tylko pyszny, ale w jakim otoczeniu :




A wracając do domu zrobiliśmy nieplanowany wypad do Wrocławia , muszę przyznać, że skradł moje serce :


pastelowe kamienice są bajeczne


z ciekawości odwiedziłam wrocławską Galerię BWA , gdzie zimą moje prace były wystawiane podczas kiermaszu dizajnu dla dzieci ( nie powiem dumna byłam i blada, że w takim miejscu gościła anita się nudząca)


Deserkiem była wizyta w Manufakturze cukierków:


dzieci robiły swoje lizaki , a do domu zabraliśmy takie cudne cukiereczki o smaku pożeczkowym:


to by było na tyle :]

dodam na koniec, że dwa dni temu wyglądałam tak:



a dzisiaj już tak :



czyli zmiany, zmiany, zmiany -może przełożą się na moją działalnosc blogową :p

do miłego
An


31 komentarzy:

  1. Piękne zdjęcia i piękna pamiątka :) też w tym roku znów zaliczyliśmy Wrocław i również skradł moje serce. Manufaktura cukierków jest na mojej liście rzeczy do zobaczenia ale w tym roku tylko przechodziliśmy obok bo Janek za mały na takie zabawy ale za rok napewno tam się wybierzemy :D Muzeum zabawek też chętnie bym odwiedziła. A wogóle to fajny warkocz. Za dzieciaka mama zawsze mnie czesała we francuza ;p

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknaś, i w warkoczu, i bez :)
    Ha, ciekawe, czy gdzieś mijałyście się z moją Córką ;) opowiadała ciekawe rzeczy o tamtejszych zwyczajach, np. jak kierowcy autobusów nie zatrzymują się na przystankach jeśli nie wciśnie się odpowiedniego guziczka, mimo, że pasażerowie wstają i podchodzą do drzwi ;)
    Świetne zdjęcia, mam nadzieję, że jeszcze "zapodasz" więcej!
    A powroty z wakacji bywają trudne, nawet z takich "łikendowych", ech...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. więcej-mam z tysiąc, ale nie chcę przynudzać :p

      Usuń
  3. Do Szklarskiej Poręby mam sentyment. Byłam tam na jedynych koloniach w swoim życiu i potem po 20 latach.. Dla mnie tam czas się zatrzymał. Ta fotorelacja to dla mnie takie jakby podróże w czasie i przestrzeni :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Warkocz był piękny ale po metamorfozie wyglądasz bardzo ładnie.
    Zdjęcia śliczne. W tym drewnianym Olimpie bawiłam się kiedyś na weselisku.

    OdpowiedzUsuń
  5. podoba mi się wszystko :) a Ty piękna przed i po :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Anitko - zachęciłaś mnie !!! Już marzę o wypadzie do Szklarskiej i Twoimi śladami ;-) Pozdrawiam serdecznie !

    OdpowiedzUsuń
  7. Marzy mi się taki wypad - tylko dzieci jeszcze za małe niestety :( fryzurki piękne - obie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z malutkimi dziećmi to jednak ciężko-choć i takie były. Jednak to góry, osobiście nie jestem zwolenniczką udowadniania,że można niemowlaka wnieść na Śnieżkę

      Usuń
  8. Anitko cudne miejsca zobaczyliście, jestem pod urokiem tych zdjęć, miejsc, aż sama bym się tam wybrała, kto wie może za rok. W muzem zabawek byłam ale w kielcach też bardzo fajne muzeum powspominałam sobie moje lata dziecinne i zabawki, bo część miałam takich samych jak w tym muzeum, swoją drogą to zabawne, że zabawki którymi się bawiłam są już w muzem i mogłam mojej córci pokazać, czym mamusi się bawiła, a przecież człowiek jest młody wciąż. Buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. muzeum było magiczne,ja uwielbiam zabawki do dziś-stare zwłaszcza i zbieram troszkę też

      Usuń
  9. Ależ fantastyczne widoki i zdjęcia. Jako nastolatka kilkukrotnie byłam w Szklarskiej zimą na nartach i wspomnienia z tych wyjazdów mam cudne, ale latem nigdy. Ciągle Tatry i Tatry, ale co zrobić, jak mamy darmową miejscówkę.
    P.S. Świetnie Ci w tej nowej fryzurze!
    pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękne fotki i fajna relacja z urlopu!
    A w nowej fryzurce wyglądasz szałowo!

    OdpowiedzUsuń
  11. Anitko wspaniale spędzony czas... widzę, że było pięknie! zieleń i natura! to kocham na urlopie:) jaki ładny warkoczyk miałaś:)) teraz też cudnie! no i cieszę się, że moje miasto się Tobie spodobało:) manufaktura cukierasów to jest to , a obok pyszna muffiniarnia:)
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak byliśmy i tu i tu,przepiękne miasto

      Usuń
  12. Byłam w Szklarskiej 5 lat temu - i te zdjęcia tyyyle mi przypomniały :) Obowiązkowo muszę tam wrócić, ale w najbliższych latach inne góry czekają, w naszym kraju jest tak naprawdę mnóstwo do zobaczenia :)
    A we Wrocławiu byłam pół roku temu, zimą - już wtedy zrobił na mnie wrażenie, ale latem wygląda jeszcze lepiej.

    OdpowiedzUsuń
  13. Byłaś we Wrocławiu i nie wpadłaś na kawę ...niegrzeczna dziewczynka :) ALe podróż świetna i okolice i zmiany??? jakie zmiany???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeszcze będę to dam znać :p a zmiany na razie fryzurowe,niedługo może lokalowe

      Usuń
  14. Wspaniały urlop! Zachęciłaś mnie do wyprawy w te rejony. :-) I nowa fryzura bardzo twarzowa, dodała energii. :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Idealne miejsca na letnie wypady!!
    Fryzurka twarzowa :-)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. An, cudne zdjęcia! Dobrze, że się wyurlopowałaś, bo ja też planuje zmiany i dla Ciebie mam robótkę ;) Bój się, ale tylko troszkę :) Cmok!

    OdpowiedzUsuń
  17. Ciekawe zdjęcia z wakacji :)

    O tak, Wrocław jest piękny ! Rynek z pastelowymi kamieniczkami ma swój niepowtarzalny klimat i mimo, że jestem tam bardzo często (mieszkamy 20 minut od Rynku) to za każdym razem zachwycam się widokiem bajkowych domeczków :) A czy zwróciliście uwagę na dwie urocze kamieniczki "Jasia" i "Małgosię" ?

    Uwielbiam francuski warkocz i tylko dla niego zapuściłam sobie włosy :) Aczkolwiek kobieta lubi zmienną być :)

    OdpowiedzUsuń
  18. naczynia z Bolesławca <3

    ten zielony kaflowy piec... mój znajomy stał się jakiś czas temu właścicielem mieszkania w kamienicy i tam był biały piec i ro rozwalił mówiąc, że jest niemęski.... nie mogę do teraz tego odżałować.

    OdpowiedzUsuń
  19. super zdjęcia, zaciekawiłaś mnie tamtymi okolicami, a daleko w sumie nie mam :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Chcę takie turkusowe okiennice! Zainspirowało nie to zdjęcie i już obmyślam swoją elewację! Będzie biała z turkusowymi drzwiami i okiennicami :) Wrocław kusi, jest tam chyba bardzo pięknie :))
    Piękny warkocz szkoda go!

    OdpowiedzUsuń