wtorek, 29 października 2013

Pamiątka z Craft show

Dosłownie na kolanie  i dosłownie z kilku śmieci , oraz papierów SODAlicious,  powstała mini pamiątka ze zlotu w Krakowie.


Mało mnie teraz można zobaczyć z papierem, ale pstrykam bez opamiętania (nowe love-instagram), więc podumałam i wymyśliłam, że dobrze by było wywołać kilka zdjęć i uwiecznić miłe chwile.


oto jest, mały albumik z instagramowymi migawkami z dwóch dni w Krakowie


zaczęło się od spotkania z Babeczkami na Craft show


a potem nogi poniosły nas na Rynek, na Kazimierz...


obowiązkowy punkt to targ staroci


i tyle !


Wypełnię go jeszcze opisami wrażeń ( bo oczywiście stron jest więcej). Nie zaskoczę Was tu żadną techniką ,ani nowymi rozwiązaniami. I wiecie co , uważam, że nie muszę- bo papiery bronią się same.  Moim zdaniem są idealna do stworzenia takiego mini żurnalu z wycieczki - na zapiski,spostrzeżenia. Ot taka prosta pamiąteczka :]

Ściskam i biorę się za przenoszenie kartonów. Niedługo An będzie nadawać z nowego M i wtedy będę Was zanudzać tylko kafelkami, panelami i kolorem ścian :]

Baaaj
An

9 komentarzy:

  1. coś pięknego !!! No niestety ja takich zdolności chyba nie posiadam :(( i już nie mogę doczekać się Twojego nadawania z nowego M. i dywagacji na temat koloru ścian :))) Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak takie cuda robisz na kolanie to co będzie jak przysiądziesz przy stole ? :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piekny !
    taki chaotyczny a poukladany :)
    heh .
    Pozdrawiam serdecznie !

    OdpowiedzUsuń
  4. ooo jaka boska pamiątka:) i jakie masz świetne literki! :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny!
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń