wtorek, 4 marca 2014

Trochę tu, trochę tam...

Wiosna idzie wielkimi krokami co czuję dosyć dosadnie, bo zwykle o tej porze choruję. Nie zliczę, które to przeziębienie / grypa / spadek formy - ale mam tego serdecznie dosyć. Ma to oczywiście przełożenie na spadek aktywności twórczej. Co to ja robiłam ostatnio???


Kubeczki, wiadomo....na czarny humor


na różowe dni


no i na szarą codzienność


zaczęłam nawet coś wyrzynać i wiercić....



ale ostatecznie skończyło się oklejaniem ściany nad biurkiem....



i tak z marnym skutkiem, bo znudziło mi się gdy zwyczajnie brakło obrazków do przyklejania :p

Materiały czekają na zlitowanie....


to chyba jakieś przesilenie, mnóstwo rozgrzebanych pomysłów i wszystko zdechło w połowie :P. A jak u Was?

An

14 komentarzy:

  1. kubkowe nazwy sa rewelacyjne:) dzis mam rozowy dzien:)

    OdpowiedzUsuń
  2. mam dokladnie to samo.. od poczatku roku non stop jakieś wirusy.. spadek formy, jedynie u mnie sie to przedklada na zerowe zainteresowanie domem i obowiązkami, a dziergałabym non stop na drutach i szydełku pod kocem i z gorąca herbatą

    OdpowiedzUsuń
  3. o u mnie to samo ... dokładnie, nawet jak Ty Anitko na wiosnę choroba u mnie na bank ...

    OdpowiedzUsuń
  4. hihihihihii ja jeszcze się trzymam ostatnia , bo u mnie już 3 antybiotyki w domu :((( Moje dziewczyny po świątecznej anginie całkowicie straciły odporność i chorują non stop , a teraz dołączył też małżonek :))) Więc ja już chorobom podziękuję bo wolałabym na cosik innego wydać pieniążek niż na lekarstwa .. buuu..
    ps. u mnie dziś aktywność dekoratorska wreszcie się skończyła :))) Ja dla odmiany przestawiałam i wieszałam cały tydzień :))))

    Buziaki !!

    OdpowiedzUsuń
  5. Kubeczkom miło i ciepło, ślicznie ubrane:)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne zdjęcia, fantastyczne ocieplacze na kubeczki. Na poprawę samopoczucia polecam gorącą herbatkę z sokiem malinowym,cytryną i imbirem. Zyczę szybkiego powrotu do formy:))

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj chyba zawirusowało wszystkich, bo u nas też szpital :(((
    Pomysłów dużo, energii na ich realizację brak :(
    Wiosny nam wszystkim potrzeba :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. U mnie ten stan non-stop.... pałer przemieszany z totalnym opadem. Pomysłów też tysiące mieszkanie rozgrzebane, w pracowni bur....l a ja siedzę w necie i oglądam cudze wypieszczone i dobrze urządzone wnętrza....

    Wersje kubków czadowe, nie wiem tylko dlaczego jak mam jakiś ocieplacz na kubek to go (kubek znaczy) trzymam w łapach, a nie za ucho i kubek mi z tego ocieplacza wyjeżdża ;-)

    ściskam

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetne fotki...:) U mnie burza pomysłów, tylko, że brak mądrej organizacji pracy...:) Robię wszystko na raz i nie wiadomo, kiedy skończę...:) hi hi...
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  10. haaaaaa skąd ja to znam... niedziela i poniedziałek to były bardzo niedobre dla mnie dni. taka niemoc straszna, ale dziś już znacznie lepiej:)
    cudne te Twoje kubraczki na kubeczki:)
    dużo siły i energii życzę Anitko

    OdpowiedzUsuń
  11. Ten czarny i szzzzzzzary :) ....... w sumie i róż czasem potrzebny ;)))
    a ja dłubię i dłubię w tej szarości ... sobie wymyśliłam to i trwać musi ;))
    Dobrego wieczorku

    OdpowiedzUsuń
  12. Witam :) ocieplacze na kubki są przepiękne, różowy najbardziej!

    OdpowiedzUsuń
  13. Taaak! U mnie obecnie niż, ale kilka dni temu szalałam na całego z maszyną :) Staram się jednak cokolwiek działać, choć nie zmuszać...

    OdpowiedzUsuń