czwartek, 14 sierpnia 2014

Łapię wiatr w żagle

 Powrót do rzeczywistości po urlopie bywa trudny, zwłaszcza gdy w głowie nadal kołyszą się fale i słychać ten spokojny szum. Nie mniej zebrałam się w sobie i kilka nowości, które zrodziły się w mojej głowie podczas błogiego lenistwa, ujrzało światło dzienne.


Tymczasem biegam po sklepach , kompletuję wyprawkę, materiały do dalszego szycia, ot taka codzienna bieganina....


Poza dwoma uczniami wrześniowymi do ogarnięcia jest kilka urzędowych spraw, weselisko i kilka rodzinny zjazdów ufff. Bez TO DO LIST ani rusz! ;p


Ale jak już wszystko uporządkuję, ogarnę i zorganizuję pacnę na łóżko i będę podziwiać wieczorną grę świateł w sypialni. Bo tam słonko zachodzi najpiękniej :]

Pozdrawiam An

czarna torba by anita sie nudzi
stołek dębowy by Czary z Drewna
notes by Makowe Pole

7 komentarzy:

  1. świetne te Twoje torbiszcza :) uwielbiam refleksy światła wpadającego przez żaluzje :) piękna fota

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też właśnie kończę urlop i ciężko mi z tym :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ależ piękna torba!!!Podziwiam!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. dziękuję Dziewczyny. Sypialnie to moje nowe , ulubione miejsce. Kiedyś była to kuchnia, w starymi mieszkaniu, teraz w sypialni znalazłam swoje ulubione , ciepłe światełko :]

    OdpowiedzUsuń
  5. boski stołeczek! Torba oczywiście też;)

    OdpowiedzUsuń