sobota, 13 września 2014

...po prostu lubię piórka




Udanego weekendu

An

19 komentarzy:

  1. Piórka? Zbieram je na spacerze!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie, nawet mam kilka- pamiętam dokładnie gdzie je znalazłam

      Usuń
  2. To z moją córką na spacerze miałabyś jak w raju. Ona każde piórko wypatrzy, podniesie i zabierze do domu :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Trzeba przyznać, że cudowna gra światła na Twoich zdjęciach mnie bardzo ujęła! Piękne!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja za piórkami nie przepadam, ale u Ciebie prezentują się świetnie :) Pozdrawiam Kamila

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale czad! Zdjęcie z książką podbiło moje serce :) Pozdrawiam, Kasia.

    OdpowiedzUsuń
  6. W piórach jest moc.(oczywiście nie wyrywamy ich ptaszkom,tylko cierpliwie szukamy zgubionych ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ależ klimat mają te zdjęcia! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się , taka chwilowa gra światła

      Usuń
  8. Ja i syn też zbieramy piórka ;) Kiedyś natknęłam się na takie oto cuda z piórek: http://blog.freepeople.com/2013/03/diy-painted-feathers/
    Próbowaliśmy z synkiem zrobić takie piórka. Wyszły na swój własny sposób śliczne ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. ja też, ja też :-). jak idę ulicą i widzę takie nowe piórko jeszcze nie poszarpane, piękne to nie umiem się oprzeć i podnoszę... uzbierało mi się troszkę i mam je w wazoniku jako jesienną dekorację :-)

    OdpowiedzUsuń