wtorek, 3 lutego 2015

Jeśli nie możesz czegoś zmienić spróbuj to zaakceptować....

Wiecie jak jest z remontami, nawet jak się wydaje, ze wszystko dopięte -zaawszeeeeeeee coś!

Wczoraj miałam załamanie nerwowe, bo postawiliśmy na szafki gotowe, oczywiście od szweda...oczywiści gotowe..w bloku..krzywo..niedomiary..bosze miej mnie w opiece! Miałam już trzy załamania nerwowe...

Głównie z powodu tego brązowego słupka po lewej stroni okna, domyślacie się co jest za....rury!




Jeżeli są rury to OCZYWIŚĆIE odsunięte od ściany na tyle, że wszelkie konstrukcje z k-g odpadają (i tak popękają), szafkę to bym chyba na wysięgniku musiała powiesić....i wiecie co, kiedy już miałam się zamiar popłakać przyszło to hasło , jak w tytule. Jeśli nie możesz czegoś zmienić spróbuj to zaakceptować. Postanowiliśmy zrobić z rur atut.




Oczywiście co za tym idzie zamarzyły mi się retro gniazda, bakelitowe, natynkowe, czarne! :}

Co sądzicie o takim pomyśle?

An



39 komentarzy:

  1. Uwielbiam białe wnętrza z różnokolorowymi dodatkami. A pomalowane rury mogą wyglądać naprawdę świetnie! Nawet w jakimś ostrym, oryginalnym kolorze :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pewnie,że tak :)) Na tym zdjęciu jest tak pieknie,że te rury to naprawde atut :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Rewelka , działaj a my czekamy na efekty!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Och, jak się wprowadziliśmy do naszego mieszkanka, to miałam prawie identyczną kuchnię jak Twoja hihi! :))) I nawet taki słupek jak Twój też był, tylko że jak zwieńczenie narożnej szafki stojącej, kot tam lubił wchodzić :) Świetny pomysł i wierzę, że zrobisz z tymi rurami coś pożytecznego, już czekam na efekty! :) Ps. czy zamiast tych szafek z lewej będzie tam jakiś stoliczek? Trzymam kciuki za udany remoncik :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajna ta czarno-biała kuchnia!

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie mogę się doczekać efektów, pomysł super, dacie radę, trzymam kciuki!

    OdpowiedzUsuń
  7. Jako miłośniczka industrializmu wydaje mi się, że bez problemu polubisz swoje rury ;) W starym mieszkaniu mieliśmy takowe w kuchni - ależ ich nie cierpiałam - leciały bokami i środkiem ściany - marzyłam żeby ich nie mieć. W nowym mieszkaniu faktycznie nie mam żadnej rury na wierzchu - i wierz mi odkąd zakochałam się w industrialnym stylu chciałabym je mieć z powrotem :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Swietny pomysl z zaakceptowaniem i wyeksponowanie rur.w sumie jak sie nie ma co sie lubi,to sie lubi cos ei ma.Lub warto to polubic:)
    sciskam

    OdpowiedzUsuń
  9. Jako że mieszkam w starym domu to wszędzie mam rury no oprócz łazienki bo tam robiliśmy wszystko od zera ;) w pokojach nie przeszkadzają mi ale w kuchni akurat tak, szczególnie te od bojlera, gdyby chociaż były miedziane.. ;) czarne rury to fajny pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Też dobrze :) Na powyższym zdjęciu wygląda to świetnie, więc i u Ciebie może się sprawdzić :)
    Ale zabudowa to też dobry pomysł - my zrobiliśmy tak z rurami w pokojach: http://www.petitbonheur-blog.blogspot.com/2014/01/jeszcze-troche-cierpliwosci.html - i nie ma mowy o żadnym pękaniu - aby tylko fachowo to zrobić :) nie ma prawa popękać! A powstały dużo fajniejsze, bo głębsze wykusze okienne :)

    Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  11. Dobry wieczór!
    Ja popieram decyzję! Od jakiegoś czasu - podobnej bezsilności na materię złośliwą - wprowadzam ową dewizę w życie. Utwierdzam ją z uporem maniaka, bo czasem mięknę i mam załamkę. Ale to kwestia wytresowania. Myślę że opanuję i tę sztukę.
    Wracając do tematu - bardzo jestem ciekawa efektu końcowego. Jestem przekonana - że jakkolwiek wzór świetny, to Wasze rozwiązanie będzie jeszcze lepsze!
    pozdrawiam,
    (ps. ja pierwszy raz się odzywam, wiec owym wpisem mówię "dzień dobry" :)
    K.

    OdpowiedzUsuń
  12. Uważam, że w tym szaleństwie jest metoda , na zdjęciu wygląda interesująco, a znając Twoje pomysły i zapał śmiem twierdzić, że osiągniesz podobny jak nie lepszy efekt. czekam na wieści z pola walki:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetny pomysł! Moim zdaniem zabudowywanie rur czasem działa zupełnie na niekorzyść zabierając przestrzeń, zabierając światło, czasem wygląda to topornie ;) Na zdjęciu z inspiracji widać, że rury dodają uroku i przestrzeni właśnie :) Poza tym wyglądają bardzo oryginalnie

    OdpowiedzUsuń
  14. ja jakiś czas temu pisałam o podobnym problemie z rurami w moim kącie biurowym. Dziewczyny poradziły, żeby wyeksponować. Zrobiłam to trochę na odwrót, bo trwa sezon grzewczy i nie da się pomalować rur więc... pomalowałam na szaro ścianę. Rury zostały białe, jest kontrast i jest o niebo lepiej. Nie wiem jak to możliwe, ale to działa! Jestem pewna, że u ciebie czarne będą świetnie wyglądały. Powodzenia i nie daj się!

    OdpowiedzUsuń
  15. Wszystko będzie lepsze od tego słupka!

    OdpowiedzUsuń
  16. Sądzicie, że pomysł jest świetny! I bakelitowe wlaczniki i gniazda. I kable czarne na wierzchu! Będzie miała charrrrrakterrrrr ;-)Ta kuchnia!

    OdpowiedzUsuń
  17. Sądzicie, że pomysł jest świetny! I bakelitowe wlaczniki i gniazda. I kable czarne na wierzchu! Będzie miała charrrrrakterrrrr ;-)Ta kuchnia!

    OdpowiedzUsuń
  18. Pomysł bardzo dobry! Będzie stylowo, z pazurem i oryginalnie. Na pewno wyjdzie pięknie:))) Przesyłam uściski!

    OdpowiedzUsuń
  19. Pomysł oryginalny.. hmm podoba mi się.masz świetny pomysł...no ite włączniki i gniazdka .mniam..:)) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  20. Kaloryfer też mi się podoba:) O tak, będzie super....już ja wiem, że Ty coś extra wymyślisz :) W moim domu też wciąż idę na kompromisy z rurami, kaloryferami, kablami i całą resztą tej bandy...Czekam na efekty :) Powodzenia !

    OdpowiedzUsuń
  21. Ile ja się podczas remontu pokoju nawyzywałam, zobaczyłam swoje bardzo złe oblicze :D:D... remonty w bloku niestety do tego doprowadzają.... Pomysł na wyeksponowanie rur warty realizacji. Piękne motto, pozwolisz że je przygarnę?:):)
    Powodzenia!
    Kasmatka

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo mi się podoba, zrobiłam podobnie z rurą od ogrzewania idącą pod sufitem , pomalowałam na czarny mat i zawiesiłam karnisz wyżej nad oknem dzięki temu rura zniknęła- ba wygląda na dodatkową rurę od karnisza , a i okno wydaje się dużo większe - więc efekt mnie zadowolił. W kuchni zabudowaliśmy wszystkie rury słupkami stworzonymi z nidy i właśnie kombinujemy kolorystykę kuchni więc u mnie też się dzieję ;) Życzę powodzenia ! Pozdrawiam
    Kropka

    OdpowiedzUsuń
  23. Skąd ja to znam ;-)Teraz akurat zmieniamy fronty w szafkach z I. Myślałam, że pójdzie gładko ale mamy ten sam problem: krzywa podłoga, źle zamontowane szafki i jak jedną szafkę wysunęliśmy żeby wyregulować szuflady to się dziura przy zmywarce zrobiła na cm. I ja mam za sobą nie jedno załamanie nerwowe ;-). Buziaki i duuużo cierpliwości ;-)

    OdpowiedzUsuń
  24. Uważam, ze to świetny pomysł. Wyeksponuj! Ważne, żeby fronty szafek pasowały do takiego bardziej industrialnego klimatu i będzie super. Swoją drogą świetnie Cię rozumiem - też to przechodziliśmy jakiś czas temu, zwykłe montowanie szafek zajęło nam trzy tygodnie. Każda wymagała jakiejś przeróbki. koszmar.Na pocieszenie powiem Ci tylko, że kuchnie 'na wymiar' najczęściej są 'na wymiar' tylko z nazwy, a 'fachowcy' potrafią narobić więcej szkód niż pożytku przy cenie znacznie przekraczającej już i tak niebagatelną cenę ikeowskiej układanki. chociaż prawdę mówiąc jeśli łączenia płyt zabezpieczy się dobrze taśmą fizelinową - to nie powinny pękać - u nas nie pękały w poprzednim mieszkaniu :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  25. Kable na wierzchu, rury to w Skandynawii norma jest i nikt się tym nie przejmuje, a jak widać na załączonym obrazku wyglądają super !!
    a takie gniazdka to dopiero gratka !!
    An nie stresuj się tak kobieto, uszyj coś czy coś i po stresie ;))
    Ściskam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  26. Uwielbiam kuchnie w takim klimacie - jestem na tak, działaj!!

    OdpowiedzUsuń
  27. Dobrze myślimy o takim pomyśle!:) Ja widziałam gdzieś jeszcze takie blokowe rury schowane w jednej grubszej, srebrnej… Wyszło loftowo - przemysłowo, fajnie! Jak znajdę to zdjęcie to CI podeślę;)
    Ja właśnie jestem na świeżo w poszukiwaniu takich retro gadżetów, te na Olx-ie, stare, czarne i w miarę w dobrej cenie właśnie CI wykupiłam Anito! - pójdą do starej oficyny:):);)

    OdpowiedzUsuń
  28. Wiesz,gdy jeszcze studiowałam co prawda nie projektowanie wnętrz a dekoratorstwo,to mieliśmy różne trudne zadania.Właśnie co zrobić z elementami wnętrz,które przeszkadzają,są wadami.I pamiętam jak nasz wykładowca mówił,że jeśli jest coś bardzo brzydkiego czego nie możemy schować,wyeksponujmy to.Wymyślmy z nią dekorację.Coś czuję,że wymyślisz coś fajnego.

    OdpowiedzUsuń
  29. Inspiracja wygląda bardzo fajnie, w życiu nie podejrzewałabym rur o taki fajny wygląd :)

    OdpowiedzUsuń
  30. to się nazywa mądrość życiowa :) czasem takie "niespodzianki" wychodzą na dobre.... jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma !!! Będzie GIT!!!

    OdpowiedzUsuń
  31. To nie jest taki zły pomysł! Jestem pewna, że nowa kuchnia będzie fajnie wyglądała:-)

    OdpowiedzUsuń
  32. Tak podglądam od jakiegoś czasu, wiem, że remont trwa, a że kuchnię mam baaardzo podobną to ciekawa jestem efektu końcowego jak niewiem. Sama rok temu latałam z pędzlem i malowałam meble. A teraz z wiosną idą nowe pomysły i chęci. I te rury są super! U nas wszędzie rury na wierzchu i nawet nie wkurzają mnie bardzo, chyba je lubię, ale zupełnie nie wiedziałam co z nimi począć. Póki co pomalowane w kolorze ścian (biało). Jednak gdy zobaczyłam Twoją propozycję to poprostu oszalałam. Tyle możliwości! Jestem za!

    OdpowiedzUsuń
  33. Dzięki Dziewczyny za opinię. remont trwa i jest w najgorszym punkcie, czasami pojawia się światełko w tunelu, więc byle do przodu..;p

    OdpowiedzUsuń
  34. Rury będą wyglądały świetnie!!! Takie rozwiązanie bardzo mi się podoba. Czekam z niecierpliwością na efekt końcowy. Pozdrawiam,
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  35. Rewelacja!!! Czekam na zdjęcia "po" :) Niech moc będzie z Wami!!! Ja miałam malować jutro kuchnię, ale nadal przegrywam z anginą...co się odwlecze...

    OdpowiedzUsuń
  36. Mi hybryda tytułu posta 'jesli nie możesz zmienić przyzwyczajenia, zmień nastawienie' od lat ratuje macierzyństwo :D

    OdpowiedzUsuń