niedziela, 1 lutego 2015

Kubraczek na szklankę z własnym napisem

Na pożegnanie szybki kursik na kubeczkowy ocieplacz z filcu.


Jak zrobić taki kubraczek? potrzebujemy szklankę/ kubek bez ucha, kawałek filcu, kartkę papieru, nożyczki, linijkę i maszynę ;]



 Na początek robimy sobie formę z papieru, ołówkiem zaznaczyłam nadmiar do odcięcia



wycinamy formę i raz jeszcze przymierzamy, zostawiamy zapas do zszycia taki na pół stopki (można więcej i potem odciąć)



Przypinamy formę do filcu (jak widać nie jest to po prostu prostokąt). Wycinamy.



Ja wykorzystałam  możliwości maszyny JUKI, którą testuję. Maszyna ta ma opcję  wyszywania napisów,jak to zrobić?  Za pomocą prostej instrukcji wybieramy serduszko, następnie ....


...pojawia nam się na wyświetlaczu możliwość wyboru czcionki  (którą wybieramy za pomocą strzałek i zatwierdzamy ok):



teraz za pomocą klawiszy z literami komponujemy napis ( są do wyboru  duże i małe litery, pomiędzy napisy można też wplatać  wzorki) :





Szerokość i wysokość wyszywanego napisu regulujemy pokrętełkami i zatwierdzamy wszystko OK. Proste prawda! No to wyszywamy :


Wyszywanie jest tak proste i przyjemne, że można w miedzy czasie przejrzeć fejsa ;]]

Na koniec zszywamy dwa końce naszego etui i włala! Może być to Twój własny kubek, może dla Kochanej Mamy, może dla lubego z miłym przesłaniem....



Oczywiście nie trzeba być posiadaczem JUKI, żeby zrobić takie ubranko. Za pomocą ściegów ozdobnych każdej maszyny wyczarujesz niepowtarzalne etui, napis można "rysować" zwykłą maszyną ( ja jeszcze nie wiem jak ;p ), albo po prostu wyszyć ręcznie :].

To jak, kto się skusi ? ;]]

Pozdrawiam An

23 komentarze:

  1. Trzeba jeszcze mieć do tego takie serce jak Ty masz! Uwielbiam Twoje produkty!

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajny pomysł,przy okazji mam pytanie,co to jest za model maszyny i czy wiesz ele mniejwięcej kosztuje?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to HZLF600, z tego co znalazłam to około 3,5 tysiąca

      Usuń
  3. O! Ostatnio widziałam ten model maszyny na spotkaniu w Szkole Patchworku, faktycznie fajna zabawka. Co prawda bawię się inną marką, ale przyznaję, że Juki to jednak dobra marka :)
    Ubranka na kubasy miodzio!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no powiem Ci Reniu, że naprawdę wypada dobrze. Pewnie do patchworku byś z niej dużo wycisnęła;]

      Usuń
  4. fajowa !!!!! a ocieplacz pierwsza klasa !

    OdpowiedzUsuń
  5. Ta maszyna to jakieś cudo!!! A ponieważ z maszyną niewiele miałam kiedykolwiek do czynienia to i tak zawsze będę podziwiać szycie, niezależnie od tego czy to będą piękne napisy czy jakieś inne wzory...

    OdpowiedzUsuń
  6. Śliczny :) Maszyna jest super :) Zazdraszczam, choć mam już tę swoją wymarzoną na razie na miarę możliwości :) Lecę kupić filc bo już dawno po głowie chodzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też mam taką na miarę swoich możliwości ;] ta jest jedynie testowana przeze mnie- prawde mówiąc bęzie mi brakowało automatycznego obcinania nici ;]

      Usuń
  7. Maszyna leży, a właściwie stoi w kącie. Nie mam odwagi (powstały na niej tylko dwie ośmiornice). Wmawiam sobie, że nie mam czasu, ale no... wiadomo, jak jest. Będzie przyszłoroczne postanowienie noworoczne.
    A ocieplacz taki, że aż się na sercu robi cieplej.... ommmmm.....
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Sodki jest. Zazdroszczę funkcji maszynowych :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Podoba mi się Twoja kuchnia,jest przytulna i taka swojska. Mam pytanie gdzie kupiłaś czarny czajnik i białą baterię i czy się sprawdzają jeśli chodzi o czystość?

    pozdrawiam
    Beata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bateria pochodzi z ikea, czajnik-nie pamiętam. Czarny czajnik to niestety kłopot z plamami,często trzeb ago myć. Natomiast do baterii nie mam zastrzeżeń choć z czasem lekko pożółkła (w tamtym czasie wolałam czarną,ale nie było :)

      Usuń