piątek, 27 lutego 2015

Kuchenna rewolucja

Nareszcie! ostatnie elementy przypominające, że ktoś mieszkał tu przed nami zniknęły. Nareszcie pozbyłam się ostatniego beżowo-brązowego pomieszczenia. Co za ulga ! ( nie oceniam osób lubiących takie odcienie, ja nie przepadam, więc się cieszę, że wywaliłam)

Dla przypomnienia rozmiaru tragedii wygląd przed:




Jest to widok od wejścia, po naszej prawej stronie stoi lodówka. 

Co zrobiliśmy? WSZYSTKO! skuliśmy kafle, obniżyliśmy sufit, zlikwidowaliśmy kaloryfer, skuliśmy i wypoziomowaliśmy (co nie było w planie) podłogę, zabudowaliśmy rury. Prace trwały prawie 3 tygodnie głównie z powodu wielu psikusów losu. Niektóra doprowadziły mnie na skraj załamania nerwowego,ale o tym w dalszej części.

Czego chciałam? kuchni minimalistycznej, nowoczesnej, wręcz laboratoryjnej. Nie jest to moje ulubione miejsce w domu - w sensie nie czuję powołania do gotowania, po prostu lubię mieć schludnie  , dlatego postanowiłam wszystko schować do szafek . Początkowo wybrałam inne meble z ikea, niestety zakupiona już zmywarka wymusiła na nas ten akurat wygląd, ponieważ tylko z tej serii był front 45cm  (więc miejcie to na uwadze).

Widok  od wejścia...jak widać w mojej kuchni nigdy od razu nie jest jasno, praktycznie nie ma w niej słońca cały rok,nad czym ubolewam, bo poprzednia była bardzo słoneczna.




Jak widać minimalizm szedł mi całkiem dobrze ;]. Okazuje się jednak, że nie wygonisz z człowieka jego natury - ja jestem ciepła, lubię mieć przytulne mieszkanie, to mój azyl.
Dlatego prawa strona jest taka :p


Projekt ewoluował sam- najpierw cegiełek miało być malutko, wokół okna, jakby wychodzące spod tynku..a wyszło :D







 Czy narzekam? nieeeeeeee, po prostu sprawa się wymknęła spod kontroli hahhaa.

Miało być industrialnie, pomogły nam w sumie trochę rurki kaloryfera, których pozbyć się nie mogliśmy, zabudować nie chcieliśmy, powiesić szafek..też jakoś nie bardzo. Postanowiliśmy je polubić. Pisałam tu o inspiracjach, niestety nie odeślę Was do odpowiedniego postu, bo po prostu skasowałam sobie całego bloga wstecz. W każdym razie zrobiliśmy z rur element dekoracyjny malując je na czarno.



 czarne dodatki w postaci lamp były zaplanowane, jedynie spontanicznie pojawiły się gniazdka bakelitowe. Jest to spory wydatek, ale można poszukać używanych- nadal są w obiegu.


Wracając do lamp- kinkietów. To moja wersja DIY. Marzyłam o oryginalnych kinkietach w tym stylu jednak cena minimum 500zł za sztukę to niestety nie moja półka sklepowa. Dlatego zamówiłam lampki kreślarskie ze stopą, za 60zł sztuka . Stopa została przewiercona i przymocowana do ściany. Kinkiety zapalamy niezależnie od oświetlenia górnego, żadnego dodatkowego (podszafkowego) nie ma, bo mieliśmy je w starej kuchni i nigdy nie używaliśmy. Kinkiety skierowane są na stolik, jednak ich ruchome główki i ramiona pozwalają kierować światło również na blat roboczy.

Początkowo wydawały mi się zbyt duże, jednak już do nich przywykłam i uwielbiam używać zwłaszcza wieczorami.


czarnych elementów jest więcej, w tym gwóźdź programu - moja wymarzona lodówka :}


nie mam w kuchni jakichś specjalnych dizajnerskich gadżetów, ostatnio kupiłam driper w Myszkowcu, bo zwyczajnie bolał mnie brzuch po kawie ;]. Nie mówię, że ich nie chcę ;], po prostu przyjdzie na to czas.



mój przepis na kuchnię to jasne tło, drewniane i ceglane "ocieplacze" i starocie :}




wyszło może mało minimalistycznie, mało skandynawsko....powiedziałabym, że mamy francuską kafejkę ;] , ale czujemy się w niej dobrze, jest funkcjonalna, sprzęty i meble się sprawdzają. Niczego bym nie zmieniła :}.

A teraz do rzeczy, bo pewnie macie pytania :

CEGŁA - płytki z lica,klasyczne : retrocegla.pl
BIAŁE CEGIEŁKI - color two podłoga white, 10x20 : matsell
GNIAZDKA - dobregniazdka.pl
PODŁOGA- leroymerlin
MEBLE - ikea
ZLEW: deante
PIEC- gorenje
LODÓWKA- gorenje
PŁYTA- gorenje
ZMYWARKA- bosh
KINKIETY lampy kreślarskie : agawa.pl
LAMPA SUFITOWA: profizorka
stół, litery, deska anioł : czary z drewna
krzesła : starocie
kubek w skórze, torba dżinsowa : an.accessories

to chyba tyle :}}

p.s. podczas remontu wydarzyło się naprawdę wiele wpadek, ale chyba najgorsza to kiedy wracam z zakupami do domu, po dwóch tygodniach tyrania, spodziewam się, że chłopaki składają i wieszają szafki...wchodzę, patrzę, Mąż ma minę jakby ktoś umarł. Odsuwa się od okna , a tam okno 4 cm poniżej linii blatu! Myślałam, że zemdleję! I jeszcze pyta czy koniecznie musimy otwierać to okno! 
Nikt z nas ani raz nie zmierzył tej wysokości, założyliśmy, że skoro tylu ludzi ma szafki z ikea to u nas też muszą pasować ;].
Najpierw "zemdlałam", potem pół dnia płakałam, a na koniec mnie olśniło! wystarczyło przyciąć nogi o połowę! nawet cokół ikeowski pasuje , bo można go do 3cm docinać. Uffff

A tak na koniec końców dowiedziałam się, że ikea od zeszłego roku produkuje wyższe szafki kuchenne, mają 88cm z nogami, ponoć wcześniej miały 72cm. No! to tyle ;]

uściski
An


119 komentarzy:

  1. WOW WOW WOW!!! ANITKO JEST PIĘKNIE! :)
    Coś niesamowitego zrobiłaś z ta kuchnią! Efekt? Szczenę mam po samą podłogę tak mi się podoba. Absolutnie wszystko przemyślane , te kolory, dodatki, meble... mmmm :))) Był nie wychodziła z niej :)
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mmm i jaka ładna lodówa!!!

      Usuń
    2. Dziękuję Aniu. Kto mnie zna wie, że nawet sponton mam przemyślany ;). Wpadki się zdarzają i w kuchni jedną szafkę dolną też wymienimy, bo nie zwróciluśmy uwagi, że ta z półkami ma tak małe odległości pomiędzy nimi, że jest niepraktyczna. W dolnych zdecydowanie polecam szuflady

      Usuń
  2. pięknie, szalenie mi się kuchnia podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  3. An, uwielbiam Twoją kuchnię i będę się powtarzać, że Ci jej zazdroszczę! Stół, kontakty, kinkiety (ach!), no i ta lodówka wszystko wspaniale zgrałaś, ja bym z niej nie wychodziła :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stół miał szary blat, Al mi go zeszlifowała , bo był zniszczony. Teraz dumam nad nowym kolorem. Skłaniam się ku zawoskowaniu wybielajàcym woskiem. Jak myślisz?

      Usuń
    2. Dokładnie tak, wosk i będzie idealnie :)))

      Usuń
  4. Bardzo podoba mi sie ta scianka z cegiel w polaczeniu z biela scian! Tez taka bym chciala!

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo fajna! Płytki "a la metro" są super (mam! mam!). Bardzo fajnie wyszła cegła. Ja jestem przeciwniczką cegieł, których ostatnio dużo, ale tutaj wygląda to naprawdę bardzo naturalnie, aż myślałam, że naprawdę skuliście tynk. Fajny pomysł z lampą kreślarską:D No i bardzo fajna "goła" taca... :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co ja się naszukałam tych niefazowanych! Co do cegły też miałam wątpliwości. ...ale teraz jak już jest nie żałuję. Chyba laboratorium to nie moje przeznaczenie ;). Taca z Kapibary

      Usuń
  6. Kuchnia jest cudowna, wszystko podoba mi się w niej i cegiełki i gniazdka i lodówka! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Fantastyczna!!!!! cegiełka dodaje pazura, świetna robota!!!! <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Już pisałam wielokrotnie, napiszę raz jeszcze...jest naprawdę genialnie ;-). Buziaki ;-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wow . Kuchnia jest przepiekna .

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo mi się podoba, w szczególności glazura z ciemną fugą i czarne rury :-) Kuchnia jak nie ta sama! Ile można zmienić odpowiednim doborem mebli i dodatków! No i ta biel :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. An, może i były wpadki, może plan zmodyfikowaniy...ale ta kuchnia jest genialna!!! Tak jak piszesz - ciepła, domowa, ale nie przeładowana. Kinkiety są cudne - już myslę czy u mnie w korytarzu dałyby radę :) No i lodówkaaaaa!!

    OdpowiedzUsuń
  12. No pięknie!!!! To się nazywa Metamorfoza, a raczej Rewolucja! :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. super! mam pytanko - gdzie dokładnie kupiliscie płytki ścienne? pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  14. Prawdziwa metamorfoza. Pięknie. Wato było pewnie te 3 tygodnie poczekać:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetnie! Bardzo mi się podoba, Ja prawie skończyłam sypialnie marzeń... Wiem ile pracy to wymaga i jakiej burzy mózgów:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Super! Tak w dolnych szafkach zdecydowanie szuflady lub cargo, świetne rozwiązania. Też mam ikeowskie meble do kuchni i o dziwo zmieścił mi się piekarnik nieikeowski (a też dopiero potem doczytałam, że ikea takie psikusy robi).

    No co tu dużo gadać. CZAD moja droga, lodówka zabija (uwielbiam agd wolnostojące) rurki to najlepszy patent jaki znam (nie da się ukryć wyeksponuj). Cała reszta wymiata!!!!

    Driper do parzenia kawy to też moje ulubione "urządzenie".

    Ściskam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Reniu uwierz,że od lodówki się wszystko zaczęło ;p lodówka MUSIAŁA być :}}. dripa też bardzo lubię i mój brzuch ma się lepiej. dzięki za komentarz.pozdrawiam

      Usuń
  17. co Ci powiedzieć Kochana...jest bosko i bardzo po Twojemu. Trochę szorstko, trochę gładko i ze szczyptą romantyzmu :-) Piękna kuchnia. Przygód stresowych nie zazdroszczę, ale piękno w bólu się rodzi ;-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo bardzo udana przemiana! Wpadki przy remoncie zawsze się zdarzają, nawet jeśli wydaje się, że wszystko jest zaplanowane w 100%. Szkoda, że nie zamieściłaś zdjęcia z takim samym kadrem jak "przed" - wtedy różnica pomiędzy starą brzydką kuchnią i nową śliczną byłaby jeszcze bardziej uderzająca:)

    OdpowiedzUsuń
  19. C-U-D-O :) biało czarną część mogłabym mieć i u siebie - cegiełki, stary stolik, lampy absolutna rewelacja - czarne rurki the best (zazdroszczę ;)))) lodówka powalająca :) gratuluję pomysłów i super efektu :) ja też tak chcę ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Wyszło pięknie!!! Efekt jest powalający, napatrzeć się nie mogę:))) Cudo! Kuchnia wygląda jak marzenie, a w tych cegłach zakochałam się na amen:) Gratuluje i pozdrawiam radośnie:)

    Ps. Z tym oknem to bym chyba też zemdlała;p

    OdpowiedzUsuń
  21. Niesamowita zmiana! Ściana ze stołem wygląda rewelacyjnie :) No i rury pasuja jak ulał, bardzo dobrze,że zostały na wierzchu :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Wow! Prosto, ale z charakterem :) Meble mi się bardzo podobają. I postawiłaś na fragment z cegły, z której ja obecnie zrezygnowałam przy remoncie. No właśnie...a może jednak ją zrobię... ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Pięknie! I jak zwykle u Ciebie - genialne zdjęcia. Pozdrawiam zazdrośnie :) Aga

    OdpowiedzUsuń
  24. Świetna metamorfoza, bardzo, no bardzo mi się podoba

    OdpowiedzUsuń
  25. Bakelit jest ekstra! My jesteśmy jeszcze przed położeniem elektryki w domu, ale w kuchni i w salonie chcemy mieć ją natynkową. Już teraz zbieramy gniazdka, włączniki bezpieczniki - wszystko stare i piękne! Bardzo przytulna przestrzeń :)
    Pozdrawiam,
    Ania

    OdpowiedzUsuń
  26. no to poszalałaś ja Ci powiem .. Kuchnia jest CUDOWNA !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! no piekna , idealna !!!! Ja w swojej kafelki już bym skuła , ale resztka zdrowego rozsądku mnie przed tym powstrzymuje :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Monia to normalny "cykl". daj mi kilka lat też będę chciała zmian ;]

      Usuń
  27. Przeprowadzam się do Ciebie !!!! :)
    Kuchnie przepiękna !!!!! wszystko mi się podoba... lodówka, gniazdka, cegła, szara półka, stół itd, itd.....
    Jestem pod wrażeniem i coś mi się wydaje że Twoja kuchnia będzie główną inspiracją przy tworzeniu mojej przyszłej kuchni :)
    Wracam do podziwiania :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ależ klimatycznie! Jestem zachwycona... Patent z kinkietem zapamiętam, bo i mnie się podoba :) Kuchnia jest śliczna,efekt WOW!

    OdpowiedzUsuń
  29. Kuchnia jest przepiękna Anitko! bardzo mi się wszystko podoba - prostota szafek i sprzętów połączona z tym bardziej "stylowym" kącikiem jadalnianym - tak właśnie lubię :) super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miło mi Elle , tak myślałam,że Tobie może się spodobać. Chyba mamy podobny gust ;]

      Usuń
    2. Musi tak być bo Twoją kuchnią jestem zachwycona :)

      Buźka!

      Usuń
  30. Bardzo miłe dla oka zestawienie prostoty i funkcjonalności z taką fajną i bezpretensjonalną "domowością".

    OdpowiedzUsuń
  31. Ee ee ja się tak nie bawię. .ja tez chce spektakularnej metamorfozy jak ty i Ola zebra. .😊 ppięknie wyszło. Moim zdaniem ciągle skandynawski. I podoba mi się ta kropla błękitu na ceglach :) no i lodówka. ...!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My miałyśmy co spektakularnie remontować a Ty już masz spektakularnie :-)

      Usuń
  32. Gratulacje!!! Wyszło bosko :-)

    OdpowiedzUsuń
  33. Wow i jeszcze raz wow. Pieknie wyszło, i chyba najlepsze rzeczy tworzą się z biegu... czego przykladem jest Twoja kuchnia ;) Kolory i dodatki tworzą przepiękną, spójną całość. Gniazdka, te kinkiety... po prostu zachwycają... nie wspomnę już o lodówce, która jest rewelacyjna. Styl kafejki jak mówisz.. jest po prostu w dechę :) Uwielbiam metamorfozy bo sama je wciąż przeprowadzam w domu i chetnie oglądam takie przemiany jak u Ciebie kochana. Brawo i gratuluje!!! Miłego 'kafejkowania' w kuchni ;)
    Pozdrawiam,
    M.

    OdpowiedzUsuń
  34. Pięknie! Wspaniała odmiana. Cegłom mówię nie, bo udawana ceglana ściana w bloku jest dla mnie pretensjonalna.
    Lampy - super. Stół przepiękny, moim zdaniem to on robi tę kuchnię. Aż chce się przy nim usiąść. Przemalowanie rur - bardzo trafiony wybór.
    Współczuję wycierania paluchów z drzwiczek;) Też nie mam uchwytów i non stop tylko wycieram...
    Nie wolałaś kuchenki z gładką płytą? Za nic nie zamieniłabym mojej płyty od kiedy korzystam z elektrycznej i umycia zajmuje mi sekundę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam uchwyty ;). Nie nie chcieliśmy indukcji i specjalnie szukalam płyty z rantem bo mi wszystko kipi i potem by płynęło po blacie ; p. Jestem straszną łamagą kuchenną

      Usuń
  35. Super! Stare i nowe, uwielbiam to połączenie, sprawdza się zawsze:):) Bardzo, bardzo tak Anito, pozdrawiam!:)
    PS. Ja jestem właśnie na etapie kompletowania natynkowych gniazdek bakelitowych, luuubię to:)

    OdpowiedzUsuń
  36. cudo Anito! nie moglam się doczekac kiedy pokazesz efekty i nie zawiodłam się, ach!
    ps. wg mnie wciąż skandynawsko :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Genialna! Jak Ty coś zrobisz! Ha. Mam to samo z minimalistycznymi wnętrzami - nie wychodzą mi. Ja muszę ocieplać, ogrzewać i w sumie na dłuższą metę szukam koloru. Stół przepiękny, dałabym nad niego lampę z sufitu.. ale te co masz są bardzo oryginalne.. Pięknie!

    OdpowiedzUsuń
  38. Kuchnia po prostu piękna. Ta ceglana ściana daje ogrom ciepła przy sterylnej bieli mebli. I cała masa świetnych, niesztampowych pomysłów . Jestem pod ogromnym wrażeniem.... jest pięknie :))
    Pozdrawiam serdecznie , Agness :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Ech, wzdycham, jest piękna, charakterna, delikatna i z pazurem. Lodówka wymiata !!! I kinkiety !!!! rewelacyjny pomysł, chyba zgapię ale planuję żyrandol zrobić nad blatem w pracowni, Kuchnia przepiękna !!!! smakowitej kawki życzę w sobotni dzień przy stoliczku, cegle i wszechogarniającej bieli i szczypty czerni !

    OdpowiedzUsuń
  40. Wow wyszło super:) kuchnia jest piękna:) oj te wszystkie remontowe przygody ..skąd ja to znam.
    pozdrowienia ślę Aga

    OdpowiedzUsuń
  41. Kurczaki, faktycznie francuska kawiarenka. Dobra, idę pozbiegać szczękę z podłogi i obczaić te pikne kontakty!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahah moja Córa wchodzi i mówi:Mamo mamy jak w Paryżu :D

      Usuń
  42. Kuchnia przyjemna. Nie mój klimat, ale to Tobie musi pasować :)

    OdpowiedzUsuń
  43. fajnie wyszło, może teraz z tym gotowaniem będzie nie najgorzej ;) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tym gotowaniem to tak jest, że muszę ...nadworny kucharz niestety zbyt często przebywa poza domem. Może nie jestem taka zła jak to opisuję, nawet nie odmawiają spożycia hahah

      Usuń
  44. Zagladam na blog czas od czasu, dzisiaj poprostu musialam - kuchnia jest cudowna, podziwiam do jakiego stopnia udalo sie Wam kuchnie tak przerobic. Czarne rurki sa baaardzo fajne, stolik i krzeselka, wszystkie detale... super zmiana! Zycze szybkiego powrotu do zdrowia! Jola

    OdpowiedzUsuń
  45. Jolu Dziękuję. Wszystko to kwestia przemyślenia potrzeb i możliwości. Nasz projekt zmienił się dwa razy w trakcie. Piec wylądował na środku choć nie taki był plan, cegła też jest gdzie indziej niż myślałam, jest jej więcej...ogólnie jestem zadowolina z układu , funkcjonalności, przyzwyczajam się do niej. Dodam, że kuchnia nie jest duża i do tego to "tramwaj". Nowy układ poprawił optycznie proporcje i wydaje się większa. Jest większa ;)

    OdpowiedzUsuń
  46. No koleżanko! Pojechalas! Wyszlo superrrrrrr! ;-)

    OdpowiedzUsuń
  47. Taka kuchnia to moje marzenie!

    OdpowiedzUsuń
  48. Ania kuchnia wyszła wspaniałe :) Panuje w niej fajny klimat :) pozdrawiam aga

    OdpowiedzUsuń
  49. Twoja kuchnia znacznie na mnie wpłynie :) Rury na czarno?? Cudowny pomysł! lampki na ścianie? Bomba! A cegła? Rewelacja! I d tego ta lodówka, stół i krzesła! Kolejny przykład na to jak na małej przestrzeni można pięknie zagospodarować kuchnię :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dodam,ze krzesła dostałam w ośrodku zdrowia za darmo, szły na spalenie ;p

      Usuń
  50. Cudna cegła, stół, dodatki, wyszło przepięknie!!!

    OdpowiedzUsuń
  51. kącik jadalniany przewspaniały! : )

    OdpowiedzUsuń
  52. Najsmieszniejsze jest to, ze zbieramy inspiracje, ukladamy sobie pewien obraz w glowie, a i tak nie uwolnimy sie od wlasnego stylu. I bardzo dobrze, bo to swiadczy o naszym indywidualizmie. An urzadzilas ta kuchnie po swojemu i dlatego wyszlo super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie Karolina :} Ty też zmieniłaś styl w domu, a ja tam ciągle widzę CIEBIE bardzo charakterystycznie :}}

      Usuń
  53. Odpowiedzi
    1. ooooooo Kochana, dziękuję :}} od Ciebie czytać (Twoja sypialnia O.o)!!!!!!!!!!!!!!!

      Usuń
  54. Genialnie :-) teraz kuchnia wydaje się o połowę większa. Niesamowite. A rurki... to chyba każdy będzie teraz montować atrapy haha . Wygląda to super. W takiej francuskiej kafejce to chyba każdy chciałby napić się kawy :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahah tak rurki "robią" kuchnię :D
      wydaje się większa i jest jakby większa, funkcjonalność to podstawa

      Usuń
  55. Rewelacja. Ten styl jakoś nigdy do mnie nie przemawiał, bo mi się wydawał bardzo zimny. Tymczasem, właśnie obejrzałam kilka razy Twoje zdjęcia i biję się w pierś. Całe wnętrze jest cudowne. Takie ciepłe i przytulne. Przekonałaś mnie zupełnie.Wystarczy nie zatracić siebie podczas tworzenia wystroju i wnętrze wcale nie jest zimne, a wręcz przeciwnie. Widać w nim Ciebie :) Gratuluję i dziękuję za otworzenie oczu :) Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też doszłam do tego, właściwie już "po". Ale jak pisałam projekt nam sam ewoluował :} , końcowy efekt jest takie, że czuję się "u siebie" i chyba o to chodzi ;]]

      Usuń
  56. Hej An!!! Tu Agutkowa mama :-) Piękna ta Twoja kuchnia, ale lodówka najpiękniejsza!!! Wiem, co piszę, bo mam taką samą :-) Tylko niższy model, z zamrażalnikiem na dole. U mnie na początku ta lodówka prowokowała różne opinie: że jak trumna, że będzie trudna w utrzymaniu w czystości:-) Ale najlepszy komentarz usłyszałam od mojej siostry, która wiedziała wcześniej, że kupiłam czarną lodówkę i jak przyjechała w odwiedziny, to stwierdziła "nooo, nawet ta lodówka tak źle tu nie wygląda" :-) Hehehe, jakbym za karę ją kupiła, a to było moje marzenie, które się spełniło!!! Pozdrawiam, Ania :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie u mnie Pani Aniu :}}
      haha trumna? ja słyszałam dotąd, że sejf sobie kupiliśmy :}} . Jest jak kropka nad "i", moja małe (choć nie małe) marzenie, wiele lat patrzyłam na żółtego brzydala i czekałam na ten moment ;p
      to rozumiemy chyba tylko my wnętrzarskie "wariatki" ;p
      pozdrawiam i miło mi będzie gdy Pani jeszcze zajrzy, pozdrawiam

      Usuń
  57. napisalam taki piekny komentarz i sobie go skasowalam :(((

    OdpowiedzUsuń
  58. Odtwarzam: Kochana Anitko (ze sobie pozwole na tak osobisty tytul) kuchnia wyszla Wam przepieknie po prostu! Metamorfoza sprawila u mnie lekki opad szczeki, a historia z meblami przyrawila o okrzyk zgrozy, po ktorym nastapil atak smiechu. Kochani, nie Wy pierwsi i nie ostatni strzeliliscie takiego babolka (u mnie w pokoju do tej pory jest za krotki parapet, bo zostal zle wymierzony i jest dosztukowany). Chociaz teraz Wam moze nie do smiechu jest, przyjdzie czas, ze historyjke z meblami bedziecie opowiadac na imprezach, zataczajac sie przy tym ze smiechu. Kuchnia jest jasna, czysta i przestronna. Ta scianka z cegiel jest boska po prostu a stol od Al taki.... zapraszajacy, zeby sobie siadac, kawke pic, pogryzac croissanta i czytac gazetke. Albo w niedzielne poranki z mezem siadac i sniadanko jesc :))). Lodowka tez mi sie niesamowicie podoba (moj brat bedzie zamawial do siebie szara chyba). Wasza praca ciezka ma pozytywne efekty. I bardzo Cie prosze, wrzucaj ujecia z Twojej pieknej kuchni na Insta jak najczesciej xxx.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahah to prawda, już anegdota krąży -ale niezmiernie się cieszę, że już "po", że wybrnęliśmy...teraz długo nie chcę słyszeć o większych zmianach niż malowanie ;p pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  59. Dzień dobry,
    Anito, jest wspaniale. Wiem, wiem, droga przez mękę. Ale się opłacało.
    Wyszło Wam niebanalnie. Niesztampowo. Tak swoiście "po Waszemu". I to najbardziej cenię.
    Nie powielacie sztampy, wszech obecnego stylu"biało-czarno". Tworzycie swoje wnętrze. Bardzo mi się podoba.
    Jak dla mnie bajka.
    Po prostu ślicznie - ciepło, przytulnie, niepowtarzalnie.
    Pozdrawiam i zazdroszczę
    K.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję, bardzo piękny komentarz :} nie to , że liczę na same pochwały ;], ale faktycznie widać tu głównie mnie, rodzina jest zadowolona z projektu i realizacji , więc wszystko gra ;p

      Usuń
  60. I ja dodam komentarz z ogromną chęcią :D
    Muszę przyznać, że kuchnia jest piękna, jedyna w swoim rodzaju. Z tak małej kuchni powstało takie cudo :))))
    Gratuluję pomysłu !
    Pozdrawia serdecznie Kociołek Meni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję, fakt-nie jest wielka do tego ten kształt.Ale przekonałam się po raz kolejny,że przemyślany układ mebli wiele zmienia. Podobnie było w pokoiku syna, który sąsiaduje z kuchnią.

      Usuń
  61. Ale klimat i te cegły! super! Rewolucja na medal ;)

    OdpowiedzUsuń
  62. Klasa. Kuchnia marzenie. Bardzo podoba mi się cegła, ciekawa jestem czy to drogi interes bo na stronie internetowej nie znalazłam informacji. Zdradzisz sekret?

    OdpowiedzUsuń
  63. Gratuluję cudownej kuchni! Wyszło świetnie!

    OdpowiedzUsuń
  64. Cisnie mi sie na klawiature cale wypracowanie ale napisze tylko: Wprowadzam sie!!!

    Jest oblednie...

    Skad kubki 'origami'?

    OdpowiedzUsuń
  65. Przepięknie! Kocham eklektyzm, oczywiście w pozytywnym tego słowa znaczeniu! Połączeniem nowoczesnej zabudowy kuchennej z meblami z odzysku skradłaś moje serce! A lodówkę Gorenje a la Smeg uwielbiam:)

    OdpowiedzUsuń
  66. Cuuuudna kuchnia, ale ten kącik ze stołem.jak dla mnie jest NAJ bo takie klimaty bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  67. Długo czekałam na sesję z Waszej kuchni, ale od początku czułam, że to będzie hit! Jestem oszołomiona Waszą determinacją, walką i pomysłami! Nawet nie wiesz jak bardzo mnie ucieszyłaś pomysłem z kreślarskimi lampami! Chciałam je mieć, równiez w kuchni, ale ceny- jak wiesz, tych oryginalnie przeznaczonych do tego celu są kosmiczne! Anita! Chylę czoła i ogromnie się cieszę, że to już za Wami! :))) Funkcjonowanie w takiej kuchni to czysta przyjemność:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Olu. Prawdę mówiąc zaskoczyła mnie aż tak pozytywna reakcja i ucieszyła, bo to znaczy, że nie ma się co bać robić "po swojemu". To trudne, bo po drodze chce się "zabić "kilku fachowców, rwać włosy z głowy, człowiek myśli "a jeśli to przeginka tyle dobrego w kuchence"?... ale potem ah :). Oddycham z ulgą i wypinam dumnie pierś dzięki moim Blogowym Czytelniczkom ;)))

      Usuń
  68. ANITA DZIĘKUJĘ !!!!!!!!!!!!!!! od 3 lat szukam kinkietów do salonu i nic mi się nie podoba!!!!!! Tez takie chcę koniecznie! tylko się zastanawiam czy dostanę z mniejszymi podstawkami/ kółkami? Bo chyba przytłoczą mi obraz :P a tak wogóle jesteś z wykształcenia architektem wnętrz?! te wszystki pomieszczenia sa po prostu odjazdowe i turbo dopracowane! Super mieszkanie. Nie wiem jak mogliście mieszkać z poprzednią kuchnią ;) aaaa, i lodówkę mam taką samą :) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ps. Bo oczywiście na SMEGa mnie nie stać ;P

      Usuń
    2. Kasia mnie też ;). Co do lamp też wolałabym mniejsze, ale nie znalazłam dotąd nic lepszego. W tym sklepie jest wersja bez stopy , z taką śrubą do blatu. Może wymyślisz jakisz patent ;). Pozdrawiam

      Usuń
    3. Oglądałam, nad takowym patentem myślę cały dzień :D a jeszcze zapomniaąłm napisać, że się uśmiałam z tego nie otwieralnego okna- bo u nas stało się podobnie, tylko okaząło się jedynym rozwiązaniem WYRYWANIE okna i wkładanie go wyżej ! Bo miałabym blat na wysokości kolan jakoś, bo ktos tam gdzieś tam źle zmierzył na etapie budowy domu ;) haha, dobrze, że tak się to u Was nie skończyło :D

      Usuń
    4. i patrzę jeszcze cały dzień na tę kuchnię- ona teraz sprawia wrażenie dwukrotnie większej! i żadnej lodówki tam poprzednio nie było?! to chyba niemożliwe, w końcu to kuchnia :D

      Usuń
    5. Oczywiście, że była nawet w tym samym miejscu co nowa-we wnęce którą zburzyliśmy. Zobacz foto 2i3 z "przed"

      Usuń
    6. ach! we wnęce! :) no to już widzę :)

      Usuń
    7. MAM JEEEEE!!!! TE LAMPY WSPANIAŁE!!!! MOGĘ CZYTAĆ!!!!!! :D

      Usuń
  69. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  70. Dołączam do tych achów i echów, bo wyszło cudnie :)
    Pozdrawiam serdecznie!
    Marta

    OdpowiedzUsuń
  71. Kurczę, ja to zakręcona jestem, by własny komentarz usuwać. Piękna metamorfoza, ja dopiero wkraczam na drogę demolki i remontów, więc pewnie jeszcze sporo nerwówki przede mną. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  72. Wyszło rewelacyjnie! Bardzo mi się podoba ta Wasza francuska kafejka :)))

    OdpowiedzUsuń
  73. Podoba mi sie ;)

    OdpowiedzUsuń
  74. cegiełka super i te kontakty....

    OdpowiedzUsuń
  75. Te rury.... padłam, leżę i nie wierzę :) No pomysł EKSTRA!!!!! Ja kabel za telewizorem na czarno farbą akrylową zamalowalam żeby się w oczy nie rzucał, a głupia rury zabudowywałam... o ja tępa ciemna masa....

    OdpowiedzUsuń