czwartek, 19 marca 2015

DIY na sobotę


 Jeśli nie możesz wybrać się do lasu, niech las przyjdzie do Ciebie ;]


zafascynowana takimi "ogródkami" w szklanych naczyniach,postanowiłam sama spróbować


na spacerze nazbieraliśmy kory z mchem,kawałków patyków i jakieś leśne roślinki (oczywiście nie niszcząc mchu i drzew, po prostu opadłe,zmurszałe kawałki)


słój powinien być przykryty, mchy zraszane , jeśli na ściankach zbierze się za dużo wody,należy otworzyć słoik i go "wywietrzyć"


dobrze też, aby słój nie stał w mocno nasłonecznionym miejscu, tylko tak jak w lesie- rozproszone światło :}

to co, spróbujecie? sama jestem ciekawa czy uda mi się utrzymać ten "lasek".

pozdrawiam An

25 komentarzy:

  1. Coś przepięknego :) naprawdę-jestem wzruszona i oczarowana :D
    Super pomysł. Kawałek lasu na własność :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Rewelacyjny pomysł :) Chyba też sobie sprawię taki las w domu, tylko słój muszę jakiś znaleźć :)

    OdpowiedzUsuń
  3. zawsze chcialam cos takiego zrobic:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wygląda na prawdę super, do tego pewnie pięknie pachnie. Oby przetrwał ten lasek :)

    OdpowiedzUsuń
  5. WOW WOW WOW uwielbiam las a dzięki Tobie mogę go mieć w domu :)
    Problem tylko w tak dużym naczyniu, bo oczywiście chcę tak duży jak Twój :)
    I można modyfikować pomysł np. plaża w domu? :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja mogę się podzielić moimi doświadczeniami w tej kwestii. Miałam dwa słoje mchów z lasu - wytrzymały gdzieś 3 miesiące. Błąd jeden: za dużo/za mało zraszania... Niestety trudno tutaj zachować jakieś proporcje. Kierowałam się tym, żeby zraszać raz w tygodniu, ale powinno się dostosować do gatunków; Błąd dwa: złe gatunki mchów na start. Wybrałam zbyt "mięsiste" mchy. ZNacznie lepiej utrzymywały się te, które były bardziej "suche"... A najgorzej to je pomieszać. Bląd trzy: przykrycie słoików. MOim zdaniem znacznie ciężej je uchować w zamkniętym słoiku. Naczytałam się o tym, że się tworzy mikroklimat etc etc etc. Nie wiem, po otwarciu było trochę lepiej, tylko wtedy trzzeba zmienić rytm zraszania.
    Mam zamiar na dniach założyć nowe dwie hodowle. Tylko tym razem mech przetrzymam kilka dni w zakniętym pudełku (przed wsadzeniem do słoja). Wybiorę gatunki pośrednie - niezbyt mokre ani też niezbyt suche (u mnie te z kamieni się nie przyjęły zupełnie, nie przyczepiły się do podłoża).Nie będę też łączyć gatunków - to też mnie zgubiło!

    Miałam też trzy słoiki otwarte z rozchodnikami - jeden trzyma się całkiem ładnie do dziś (od wakacji). Jeden padł od razu - nie wiem, czego to była kwestia, to był rodzaj roschodnika z listkami, może zbyt delikatny? Trzeci słój ratuję, ale niestety wysechł po ostatnim wyjeździe. Dziwne, bo to ten sam rozchodnik, który żyje w pierwszym słoju... W każdy razie chyba nie uda mi się reanimować ;( Bo jak schną to oczywiście korci, żeby podlać, a wtedy kończy się tak jak z moimi meszkami.

    Przepraszam za chaos w tej wypowiedzi! Mam zamiar stworzyć jakaś notkę na ten temat, bo posiadanie lasu w słoiku jet cudownym doświadczeniem. Jak moje słoiki padły to było mi strasznie smutno (padły zimą, więc nie było opcji odnowy). Przy okazji naczytałam się o tym na stronach ang. Zobazymy.

    Zdjęcia moich maleństw:
    https://www.pinterest.com/pin/481533385131637614/
    https://www.pinterest.com/pin/481533385131534195/
    https://www.pinterest.com/pin/481533385131435203/

    (w tym ostatnim, najpiękniejszym, widać trzy odmiany, ale niestety pierwsza sucha i dwie mokre ;( Teraz będę ostrożniejsza)
    (a i mam manię obecnie zbierania ładnych kamieni, porostów i innych cudów do słoików "na zaś")

    Pozdrawiam!

    P.s. twój słój piękny, trzymam kciuki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję za podpowiedzi, przyznam, że poszłam "na żywioł". W sieci widziałam raczej słoje przykryte-stąd też swój przykryłam. No zobaczymy czy się uda, dziękuję za podzielenie się doświadczeniem

      Usuń
  7. Pięknie! Powodzenia. 3 mam kciuki za las ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Też mi się wydaje, że słoje powinny być odkryte. A tak w ogóle fajny pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękność!!!!!! Sporo mchu się na moim trawniku po zimie zebrało więc może i ja spróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Pięknie się to prezentuje :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Cudny las! I bardzo fajny fartuszek :)

    OdpowiedzUsuń
  12. pieknie to wyszlo! chyba będzie trzeba się przjśc do lasu.... hih ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. niech ten kawałek przyrody w domu trzyma się u Ciebie jak najdłużej, piękny :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Gratuluję! Wyszedł cudny żywioł :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Piękna kompozycja :) może kiedyś spróbuję...
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. W domu zalegają trzy proste, szklane wazony, które mogłyby imitować takie słoje, być korzystając z rad Miss spróbuję wyselekcjonować jakieś gatunki. Moje poprzednie próby hodowania mchów na balkonie spełzły na niczym...

    OdpowiedzUsuń
  17. Świetny pomysł na małe cudo natury :) Do lasu mam rzut beretem - może spróbuję coś takiego zrobić na balkonie?
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  18. A ja zrobiłam dziś z córką las tropikalny ;) przy okazji postów o Filipinach... http://madre-dzieci.blogspot.com/2016/02/las-deszczowy-w-soiku-ekosystem.html, Las liściasty będzie jutro...

    OdpowiedzUsuń
  19. Odpowiedzi
    1. Tak trzymał się bez problemu, ale trochę "zdziczał" i będziemy robić nowy

      Usuń