środa, 22 lipca 2015

Spontan

Jak często bywacie spontaniczni? przyznaję, że dopiero się tego uczę (lepiej późno niż wcale ;). 
Mój charakter i wychowanie spowodowały, że na "spontan" patrzyłam z obrzydzeniem, jak na egzotyczną jednostkę chorobową ;]. Poszczęściło mi się w życiu i trafiłam na drugą połówkę, która spontan powinna mieć na trzecie imię ;).

Jak się nad tym popracuje to wychodzą same korzyści. Nie wdając się w psychologiczne szczegóły, od jakiegoś czasu kocham spontaniczne wypady i możecie mi mówić, że tak każdy ma, na końcówce żywota - czerpać garściami ile wlezie ahahha, może być :D.

Ostania środa była bardzo spontaniczna, Syn od dawna marzył - po prostu o podróży pociągiem.



żaden problem- złapałam kilka rzeczy, aparat,  ulubionego Miśka (musiał się przejechać) , kilka kanapek , woda i w drogę. 

Nie miałam zamiaru się utyrać jak wół, miało być praktycznie i wygodnie -  tym razem bez torebki spadającej z ramienia. wszystko wrzuciłam do poręcznej i lekkiej torby podróżnej. 



Stacja piękna, zabytkowa w Pszczynie- uczta dla oka : cegła, industrialne lampy, rowery, czysto i schludnie.


Oczekiwanie na pociąg umilała mi lektura 9 brulionu Mimi i Zorkiego "Inna optyka piękna"


Nati zabawiał Miśka ;]


i w końcu jest....



Podróż bez konkretnego celu, przed siebie i kilka chwil dla naszego Syna, którego choroba uziemiła w domu .



Kanapki zjedzone na łące, buszowanie w zbożu , milion zdjęć i zmęczeni, ale zrelaksowani możemy wracać.



Ostatni rzut okiem na pociągi :



w podróży testowaliśmy torbę podróżną marki Morini. Moim zdaniem ma same zalety- nie duża, a bardzo pojemna, z przyjemnego wodoodpornego materiału, wnętrze jest srebrne z nieprzemakalnej tkaniny - wszystkie łatwe do mycia i czyszczenia wilgotną szmatką - rewelacja zwłaszcza gdy notorycznie wylewa się kawę i wyciera rozpaćkane jedzenie.


 Piękny dizajn, unisex, genialnie miękka, włoska skóra z której są uszy i wykończenia


Torba jest lekka i ma naprawdę mnóstwo kieszonek wewnątrz i na zewnątrz. Moim zdaniem idealna torba dla rodzica. Jest jeszcze odpinany pasek na ramię.


Jak tam, nabraliście ochoty na wycieczkę ? w mojej okolicy jest jeszcze sporo do odkrycia. Życzę Wam spontanicznych wakacji :}

 uściski, An


13 komentarzy:

  1. ja tak spontanicznie nie umiem, muszę przemyśleć, zaplanować, itd.itp. pozdrawiam, fotki cudowne z wypadu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kiedyś też tak miałam, przewidywałam na każdą okazję minimum osiem tragicznych scenariuszy ;]
      Myślę, że z wiekiem całej rodziny spontaniczności przybywa. Trudno mówić o totalnym spontanie gdy się jest rodzicem niemowlaka ;]

      Usuń
  2. OOO SUPER, ja też mam problem ze spontanami a druga polówka jekoś tez się nie kwapi. Na razie mi to nie przeszkadza, w zeszłym roku kupiliśmy dom a ze wiecznie zalatana jestem mało w nim przebywam wiec leniwe chwile na leżaku też bardzo cenię :)
    Pozdrawiam spod Bielska ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej Ruda - ziomalko ;]]
      rozumiem Cię, ja spędzam dużo czasu w domu, mąż w biurze, więc bardzo nam brakuje wycieczek-uciekamy kiedy możemy

      Usuń
  3. ja może nie spontanicznie ale za to pociągiem też w tym roku ;) dla córki sama podróż pociągiem będzie chyba przygodą ;)))

    OdpowiedzUsuń
  4. O ludzie! Nasz 3-latek, też uwielbia pociągi. Chodzi z tatą na spacery na mostek nad torami i ogląda. Od jakiegoś czasu planujemy zorganizować mu taką wycieczkę... Dzięki temu postowi może zrobimy to już niebawem? Dzięki za kopa do działania :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo przyjemny taki spontan i super, że rodzinny :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja bardziej chciałabym być spontaniczna niż jestem, ale... mam dopiero 23 lata, więc ciągle się tego uczę i staram puszczać kalendarz w kąt :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja na brak spontaniczności narzekać nie mogę :) Przeważnie tylko realia mnie hamują ;)
    Cudne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń