środa, 11 listopada 2015

Jeszcze trochę dla dzieci

W poprzednim poście było kolorze zielonym, ale ostatnio miałam okazję pracować z puszystymi miękkościami.




Futrzane i pomponiaste poduszki z lnu, uszyłam dla dwójki dzieciaków.


Pogoda mi nie sprzyjała, do tego jestem w trakcie malowania salonu - co można zauważyć z tyłu ;].
Futrzaste poduchy to must have tej jesieni/zimy, oczywiście futerko tylko sztuczne.

Pozdrawiam w ten deszczowy dzień.

An

12 komentarzy:

  1. Tak ciepło i mięciutko sie robi na duszy jak się patrzy. Miłego remontu, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne są mięciutkie poduszki :) Oczywiście na moim ulubionym fotelu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Aż przytulić by się chciało:) Idealne dla maluchów na nadchodzące chłodne wieczory.

    OdpowiedzUsuń
  4. A jednak malowanie ścian? Poduszki śliczniutkie! Pozdrawiam Ala

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale grunt,ze do przodu:) Pozwolilam sobie bez pytania na mala rekomendacje u mnie na blogu:)

      Usuń
  5. Kapitalna ta lniana poducha! Czy istnieje szansa zamówienia takiej u Ciebie? :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jasne,ale niestety nie dam rady przed świętami

      Usuń
  6. Uwielbiam takie połączenie kolorów! Taką puszystą w brudnym różu młodsza córcia ma u siebie, ale wcześniej krążyła po innych pokojach hehe Pozdrawiam cieplutko!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. mmm jak przytulnie się zrobiło :) świetny fotel i tkaniny :)
    pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  8. fajne poduch :)

    bardzo lubię twoje zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Pięknie u Ciebie, nawet tą aurę za oknem lepiej znieść patrząc na takie kadry :)

    Pozdrawiam.
    Magda z My Sweet Dreaming Home

    OdpowiedzUsuń