środa, 20 stycznia 2016

Jeszcze o tekstyliach, bo o czym u mnie :)

Rzut oka na pokój po drugiej stronie ściany, tej słitaśnej . Po drugiej stronie męski świat walczy jeszcze z ukochanym misiem, ale po woli wkracza i opanowuje teren silną ręką (jeśli nie świetlnym mieczem).
Wprowadziłam kilka zmian tzw. "budżetowych". Kiedy się nie ma budżetu na zmiany okazuje się, że można być bardzo kreatywnym :). Najchętniej przemalowałabym ściany ( na razie zamalowałam gwiazdki na ścianie okiennej), niestety lamperia w szarości wpadającej w lawendę jeszcze musi zostać, jak z wiosną przyjdzie mi energia machnę w dwa popołudnia na coś innego ;)).

Tymczasem wykorzystałam to co miałam.


Skrzynki pozbierane z całego domu, wcześniej miały kółka i służyły m.in. w mojej pracowni jako pojemniki na tkaniny. Ponieważ biblioteczka syna tak się rozrosła, że już nie było gdzie układać książek, postanowiłam zagospodarować pustą przestrzeń za łóżkiem i pomiędzy kaloryferem na regał. Oczywiście marzy mi się taki zabudowany, najlepiej z płyty meblowej, lub OSB- ale to kiedyś.

Pozbyłam się starego koca w gwiazdki, był naprawdę zużyty, a poza tym ten motyw kompletnie mi się opatrzył.  Chciałam kupić nową narzutę, ale albo nic mi się nie podoba, albo cena zaporowa, albo nie chce mi się robić na drutach do wiosny - bo taka na drutach w ciemnym graficie byłaby idealna.
Tymczasem wykorzystałam pled z sypialni (Decovena), drugi jaśniejszy w jodełkę (Tchibo), zielone poduszki z aksamitu uszyłam jakiś czas temu, dzisiaj rano uszyłam czarną poduszkę z robalami, dla ozdoby zrobiłam pompony z włóczki - które są teraz hitem.  Za pomocą pomponów możecie odświeżyć każdy pled, opatrzoną już poduszkę...dobrym rozwiązaniem są też gotowe taśmy pasmanteryjne z pomponikami, które doszyjecie dookoła. Również futrzane pomponiki (pisałam o nich niedawno) takie jak do czapek, kupicie na allegro i doszyjecie do poduszki czy koca.


Żeby "podbić" zielone motywy w pokoju użyłam starej doniczki jako pojemnik na długopisy, na ścianie zawisła stara emaliowana tablica /znak - używamy jej jak tablicy magnetycznej.


Nowe są kontenerki ze sklejki, kupione w Ikea. Idealne! na schowanie wszelkich szpargałów, które mnie osobiście doprowadzają do szału :)


Wracając do tekstyliów ...odkąd udało mi się zgromadzić zestaw kolorystycznie pasujący do kolorów przewodnich w pokoju , jestem jakby "estetycznie usatysfakcjonowana" :p



Synowi raczej rzadko zdarza się zaścielić łóżko z rana :), więc jak już muszę patrzeć na ten bałagan, to niech przynajmniej będzie miły dla  oka :))


Prześcieradło Jysk, pościel szaro - biała w zygzaki ( h&m home), zagłówek praca własna).


Kolorystyczną bombę witaminową zapewniają nam książki, te naj, naj wyeksponowane są na półkach obok łóżka.


Tu prawdziwie męski świat :))


Komódka bardzo nie nowa, przemalowana kilkakrotnie



Dziękujemy , że wpadliście do nas :)). Tymczasem, ciiii las rośnie :))



Pozdrawiamy An i Nati :))

33 komentarze:

  1. cudny pokoik
    ja muszę właśnie kupić takie półki na książki
    pozdrawiam serdecznie
    MArcelka Fashion
    :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetnie Anito, bardzo mi się podoba pokój młodego :) a tekstylia, wiesz jak ja kocham :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak bosko! Bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  4. uwielbiam ten pokoik :) najbardziej za zagłówek jednak ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Podoba mi się ten soczysty zielony coraz bardziej:) Dużo detali przyciągających wzrok i ponadprzeciętnych! Strona Natiego jest ekstra! Pozdrawiam Ala

    OdpowiedzUsuń
  6. :-) niepowtarzalny pokój :-) U nas komódek Ikea jest cała ściana i dalej szpargały na wierzchu :-) Jak to mówi córka twórczy nieład
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  7. U mojej córki musiałabym powiesić z 10 takich komódek !!!! U nas kosze, koszyczki, pudełeczka wszystko zapełnione ale mam nadzieję, ze niedługo wyrośnie z niektórych rzeczy i się ich pozbędziemy.
    Fajny pokoik , bardzo mi się podoba zagłówek , już kiedyś pisałam, i cała reszta , wysmakowana i dobrana pieczołowicie, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziękuję Dziewczyny, znam te bolączki,bo chyba każde dziecko ma coś z chomika, do tego synkowie to często bałaganiarze-nie wiem jak to się dzieje (wydaje mi się, że są wychowywani tak samo ;))
    W każdym razie na ten moment wszelkie drobiazgi mieszczą się w komódkach , a porządki "nadprogramowych" rupieci radzę robić jak dzieć jest w szkole. Tym samym pokój zyskał oddech po opróżnieniu z zabawek A.D.2012 ;p

    OdpowiedzUsuń
  9. Cudnie wprowadzasz zmiany. Podoba mi się strasznie to trio poduszkowe i wystawka książkowa, miodzio :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi. Uwielbiamy książki i to rodzinne, ciągle ich przybywa

      Usuń
  10. Śliczny, niebanalny pokoik :) urządzony z pomysłem :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Niedługo czeka mnie zmiana pokoju synka z przedszkolnego na szkolny i już od dłuższego czasu zastanawiam się jak pogodzić fana koloru zielonego i mnie fankę szarości, dziękuje za inspirację
    iza_izzyprojekt

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę bardzo. Pokoje dzieci to jedyne w których dałam się porwać kolirom:) da się to pogodzić

      Usuń
    2. Proszę bardzo. Pokoje dzieci to jedyne w których dałam się porwać kolirom:) da się to pogodzić

      Usuń
  12. Tyle kolorów, a wszystko wygląda super! Jak Ci się udaje zrobić tak idealnie ostre zdjęcia? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hm korzystam z dziennego światła, w tym pokoju tylko rano jest takie. Używam zamiast blendy tektury owiniętej folią aluminiową, doświetlam. Mam inny obiektyw od jakiegoś czasu, 35mm, nie robi takiego rozmydlania jak 50mm. To chyba wszystko razem😊

      Usuń
    2. A co do kolorów. ..użyłam tylko tych ,które są na litrach na ścianie. Są chyba tylko dwa , trzy niebieskie akcenty i szaro/biała baza. Dzięki temu wszystko trzyma się kupy.

      Usuń
  13. Świetne klimaty w tym pokoju! Niby męski, a sama chętnie bym w takim zamieszkała :) Może po wcześniejszym uprzątnięciu gadżetów z gwiezdnych wojen, bo to niekoniecznie moja bajka. Ale ta zieleń, ta pozorna surowość... eh, super! Kombinacje tekstylne bardzo mi się podobają :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gwiezdne wojny tez mnie nie kręcą, ale cóż. Taki etap:). Moje wysiłki zakorzenienia miłości do Indian i kowbojów przegrały niestety. Znak czasów;). Co do pokoiku teraz lubię go jeszcze bardziej,kilka dni temu zaszły kolejne zmiany o czym wkrótce.

      Usuń
    2. Gwiezdne wojny tez mnie nie kręcą, ale cóż. Taki etap:). Moje wysiłki zakorzenienia miłości do Indian i kowbojów przegrały niestety. Znak czasów;). Co do pokoiku teraz lubię go jeszcze bardziej,kilka dni temu zaszły kolejne zmiany o czym wkrótce.

      Usuń
  14. Bardzo fajnie wyglądają książki wyeksponowane okładkami do przodu, co prawda zajmują sporo miejsca, ale efekt jest bardzo ciekawy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta i czasem spadają :)ale to jest kącik tylko na te na najwyższym ;)

      Usuń
  15. Twoja kreatywność mnie powala. Mam dwumiesięczną przerwę w pracy, a nie potrafię się zmobilizować i wziąć się za cokolwiek, co mieści się w pojęciu DIY. Może dlatego, że jak się tak pogapię na to, co Ty wyczarowujesz i jak aranżujesz wnętrza, to rzucam się z krzykiem na łóżko i tracę wiarę, że moje kwadratowe ręce zrobią coś równie pięknego. Ale chyba już jakiś progres jest, bo zamówiłam u stolarza swój wymarzony regał ze skrzynek, pomalowałam go na dębowy kolor, celowo niedbale, żeby nie był taki fancy ęą :), więc przynajmniej z jednego kąta w chałupie jestem zadowolona. Serdeczności:) P.S. Kocham Mizielińskich, a ich "Mapy" są przefantastyczne, szczytem tej miłości było kupienie w prezencje "Map" jakiemuś dziecku w mojej rodzinie, a potem zostawienie ich sobie i pogalopowanie w ostatniej chwili po coś innego dla dzieciaka. Ciotka - zakała rodziny. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za miłe słowa. Skoro regał powstał to n8e jest tak źle prawda:).
      Też kocham książki dla dzieci j dzięki temu , że ma dwójkę nie muszę szukać pretekstu by je kupić :)))

      Usuń
  16. Zmiany super,ale mnie zainteresował ten lasek cicho rosnący w słoju!!!Jak się go robi?sadzi?Proszę o garść rad;-)))Pozdrawiam serdecznie Małgorzata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest to problematyczne. Wystarczy garść kamyk, ziemi i kilka roślinek. Słów musi mieć zamknięte wieczorem, żeby zrobił się obieg wilgoci.

      Usuń
    2. Dziękuję bardzo za szybką odpowiedz,rozumiem,że musi mieć zamknięte wieczko,a niekoniecznie wieczorem?A roślinki domowe czy ogrodowe?Bo jeśli lasek to drzewka?Przepraszam,że zawracam głowę,ale bardzo mi się ten pomysł spodobał,piękna rzecz. Małgorzata

      Usuń
    3. Ależ po to są pytania,żeby na nie odpowiadać :). Najlepiej, żeby był zamknięty cały czas, to wieczko nie jest szczelne,nadmiar pary uchodzi. Jeśli byłaby to zakrętka,należy zwrócić uwagę,żeby nie stał w pełnym słońcu i jeśli zaparuje otworzyć.
      My mamy roślinki z lasu,cienio i wigociolubne.

      Usuń
    4. Dziękuję,jak tylko ziemia rozmarznie,lecę do lasu:-)))Małgorzata

      Usuń