sobota, 16 stycznia 2016

Tekstylia własnej roboty



To zdjęcie cieszyło się dosyć dużą popularnością na moim instagramie, dlatego postanowiłam szerzej napisać o tekstyliach w domu.

Większość tego co leży na łóżku Mili uszyłam/ zrobiłam własnoręcznie. Dosyć długo zajęło mi skompletowanie takiego spójnego zestawu, nie ukrywajmy- mało kogo stać na jednorazowy zakup narzuty za 300zł, kompletu pościeli i jeszcze ręcznie zrobionego kocyka.

Słabość do tekstyliów mam niejako w genach i o ile z tymi na grzbiet dla siebie idzie mi gorzej, o tyle z kombinowaniem ekonomicznej wersji do domu już nieco lepiej. :))


Narzuta to nic innego jak dwa metry futerka sztucznego w kolorze brudny róż, i dwa metry polaru minky, zszyte razem prostym ściegiem , wywrócone na drugą stronę, i włala, narzuta w wersji ekonomicznej. Zrobić taką może każdy kto posiada maszynę z podstawowym ściegiem.

Narzuta szydełkowa ma już chyba ze trzy lata, jej zrobienie zajęło mi trochę czasu, ale poszłam też na sposób i część kwadratów uszyłam z bawełny w kolorach odpowiadających kolorom włóczek, obrobiłam brzegi i połączyłam wszystko razem. Dzięki temu narzuta jest ciekawsza, niepowtarzalna i robi się ją szybciej :))

Kwadratów nauczyłam się robić z internetu :))


Wszystko połączone z bardzo dziewczęcymi firankami za grosze z Ikea, ręcznie szytymi pluszakami - niektóre szyła własnoręcznie Mili, lub przy mojej drobnej pomocy.




...kilka gadżetów dla dorastającej panny i pokój nastolatki gotowy :)).



Mam też w planach nieco odświeżyć pokój Syna, kilka zabiegów i posiadane już pledy, tekstylia mogą zyskać drugie życie. Ale o tym w następnym wpisie :))

Udanego weekendu.

Pozdrawiam An

p.s. dziękuję za wszystkie życzliwe komentarze pod wpisem o wzmiance w prasie :)))

40 komentarzy:

  1. Uwielbiam ten styl w sypialni - dużo różności na łóżku. Kapy, kocyki, poduszki różniaste... Poduszka-królik urocza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda,że mężczyźni tego nie pojmują ;)

      Usuń
    2. Szkoda,że mężczyźni tego nie pojmują ;)

      Usuń
  2. narzuta cudna w swej prostocie znów natchnęłaś mnie do pracy i może w końcu moja córcia doczeka się podobnej narzuty na swoje łóżko-wymyśliłam bardzo prostą czyli dwa kawałki materiału a w środku wszyta cieniuteńka kołdra jako wypełnienie jakiś ciekawy ścieg i gotowe:) może wreszcie zmusze się do pracy:) podziwiam równiez narzutę szydełkową-dla mnie to czarna magia! zawsze podziwiam ale zabrać za robienie takiej to się nie zabiorę dla mnie szydełko czy druty to kosmos:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, to w sumie to samo co uszyłam do sypialni-tyle,ze fpikowałam ręcznie. Jestem z niej bardzo zadowolona.

      Usuń
  3. Dzięki za przepis na narzutę! Może i ja w końcu nauczę się na szydełku:)) Pozdrawiam AN!

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ładnie wyszedł ci ten pokoik, a narzuta naprawdę cudna ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Faktycznie pokój nastolatki klasa! Bardzo to fajnie wygląda, jest dziewczęco i inspirująco! Mama która wszytsko uszyje to skarb :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest taki wiek, jeszcze słitaßny,ale już z pazurem:)

      Usuń
  6. Pięknie się wszystko komponuje, a ten kocyk szydełkowy prześliczny!Króliczki też cudne :-) Ściskam.
    Miłego weekendu :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne dzieła, podziwiam talent!

    OdpowiedzUsuń
  8. Pięknie wyszło:) własna praca i taki efekt to dosłownie największy sukces. Aż sama napaliłam się na uszycie takiej narzuty:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Cudowne te tekstylia! Podziwiam cierpliwość przy robieniu ich i niesamowity talent. Pozdrawiam cieplutko Suzi, merelysusan.blospot.com - blog o twórczości i pasji do malowania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dosyć długo trwało skompletowanie tego,ale to raczej zestaw min na lata? :)

      Usuń
  10. Ale słitaśne i milutkie!!!
    pozdrawiam Cię Anitka serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  11. Jestem niezmiennie pod wrażeniem Twojej pomysłowości. :) Słodko, dziewczęco i uroczo. :) Udanej niedzieli! Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kasiu. To chyba gen dziecka PRL-u :)

      Usuń
  12. Nie ma to jak własnoręcznie uszyte dodatki. Jest wtedy jak sobie wymarzymy i oryginalnie . Pozdrawiam :-).

    OdpowiedzUsuń
  13. Właśnie zachorowałam na szydełkową (?) okrągłą poduchę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fu no akurat nie popisałam się, ale tak-to tez moja robota:))

      Usuń
  14. Piękne to wszystko! Nie ma to, jak zdolna mama! Ja dzięki swojej miałam na każdą imprezę nową sukienkę :) A że były szyte ze starych sukienek sąsiadki, to już inna kwestia :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oo też miałam :) i kolorowe swetry z resztek włóczek;)

      Usuń
  15. Tekstylia są kapitalne:) Zazdroszczę, że potrafisz wyczarować takie cuda;P

    OdpowiedzUsuń
  16. Pięknie, jak zawsze u Ciebie :) A pościel w serducha (?)gdzie kupiona? Piękna jest też tapeta i dywanik w groszki :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. No to się napracowałaś Anitko! Powoli dopracowałaś pokój do perfekcji jak widać:) Córcia zdolna idzie w ślady zdolnej Mamy:) Piękny pokój! A ja przegapiłam wzmiankę o prasie! Muszę koniecznie nadrobić. Pozdrawiam Ala

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Alicjo:). Tak,zauważam u Niej pasję podobną do mojej i bardzo mnie to cieszy. Zawsze marzyłam o kimś bliskim z kim będę mogła dzielić tą miłość.

      Usuń
  18. Piękne tekstylne upiększenia. Oby się rozrastały :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Kapitalne! Bardzo mi się podoba, zwłaszcza pomysł z łączeniem różnych tkanin :)
    Ach, i nigdy nie zapomnę poduchy z pomponami - uwielbiam ją!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba muszę je uszyć dla nas,też je pokochałam:)

      Usuń
    2. Chyba muszę je uszyć dla nas,też je pokochałam:)

      Usuń
  20. Chciałam zapytać, czy zadowolona jest Pani z tego "saturatora" Sodastream? Dlaczego akurat ten model wybraliście? Czy ten nabój wystarcza rzeczywiście na 80, czy raczej na 60 l? Bo licząc że 60l to jakieś 40 butelek wody x średnio 1,8 zł to wychodzi 72 zł za wodę butelkowaną -a nabój kosztuje na ich stronie ponad 100zł -czyli tak średnio jest to ekonomiczne? (wiem, nie ma tyle tych plastikowych butelek)
    Dziękuję za odpowiedz,
    Anna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pani Aniu takie dane podaje producent. Ja użytkuje go od niedawna , więc trudno powiedzieć . Na pewno ilość napojów zależeć będzie od stopnia nagazowania, my pijemy bardzo mało gazowane napoje-aczkolwiek różnica jest wyczuwalna. Poza tym fakt nie produkowania nadmiaru plastikowych śmieci rekompensuje mi nawet tą ewentualną rożnicę w cenie wody.
      Wybrałam ten model ze względu na design i niewielkie rozmiary. Nie mam dużo miejsca na sprzęty kuchenne,ten model jest wysoki i wąski,poza tym bardzo dobrze wpisuje się w wygląd naszej retro/scandi kuchni. Ma regulację nasycenia gazem jak i droższe modele, to główne cechy które mnie przekonały.

      Usuń
    2. Dziękuję pani za odpowiedz. Ja również mam stosunkowo mało miejsca na blacie/blatach, stąd chciałabym umieścić coś niewielkiego, podobnie jak ekspres do kawy-ciągle szukam :-(
      Głupie pytanie może, ale jak ocenia Pani ten zewnętrzny czarny plastik -znośny czy raczej, ekhm, tandetny? Bo np. ekspresy miniaturowe ten czarny plastik obudowy mają często ochydny, tani.

      I bardzo ciekawa jest Pani strona, gratuluję. Podoba mi się bardzo Pani wykonanie skórzanych detali - w związku z tym mam jeszcze jedno pytanie -czy wykonuje pani także uchwyty do mebli?
      Czy można je gdzieś zakupić?
      Pozdrawiam serdecznie,
      Anna

      Usuń
    3. niestety nie,ale moje koleżanki z innych blogów już robiły i szeroko o tym pisał, naprzykład Anicja z White place

      Usuń